Przerwany wykład Baumana w Anglii: „Komuchu, zdrajco!” Nawet czytelnicy organu Lisa przyznają - tak, trzeba wszędzie przypominać o niechlubnej przeszłości!

Wykład profesora majora Zygmunta Baumana na międzynarodowej konferencji naukowej „Politics in Times of Anxiety” („Polityka w czasach trwogi”) na uniwersytecie w Manchesterze został przerwany przez grupkę agresywnych młodych mężczyzn, którzy wykrzykiwali i wyśpiewywali hasła: „Komuchu, zdrajco” i „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”

postawiła na nogi redaktorów „Gazety Wyborczej” jedna z uczestniczek konferencji, doktor Aleksandra Przegalińska z warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kim naprawdę jest Zygmunt Bauman? Przeczytaj tajny dokument bezpieki i tłumaczenia socjologa dla brytyjskiej prasy

Gdy rozpoczął się wykład, na salę wkroczyło pięciu panów z łysymi głowami, mieli glany, a jeden z nich zdaje się miał na sobie bluzę Legii. Zaczęli śpiewać te same piosenki, którymi przerwano wrocławski wykład profesora. Po odśpiewaniu opuścili budynek. Nie zostali złapani. Na konferencji początkowo nie było ochrony, została jednak sprowadzona przez organizatorów po incydencie

— alarmowała periodyk Adama Michnika..

Dr Przegalińska pochyliła się z troską nad byłym funkcjonariuszem stalinowskiego aparatu terroru w Polsce, z którym rozmawiała po incydencie.

Był przygnębiony. Powiedziałam mu, że na sali są także inni Polacy, którzy dialog na temat przeszłości wyobrażają sobie inaczej. Profesor powiedział później podczas wykładu, że różnica między tymi, którzy rozumieją, czym jest dialog, a tymi, którzy nie rozumieją, jest taka, że ci drudzy potrafią rozmawiać tylko z tymi, którzy się z nimi całkowicie zgadzają

— relacjonowała tkliwie.

„Okropne” zdarzenie miało również poruszyć obecnych na konferencji Brytyjczyków.

Przemówienie Baumana przerwane na krótko przez jakieś odrażające, prawicowe śpiewy

— odnotował na Twitterze doktorant Benjamin Coulson.

Natomiast, co warte zauważenia, opisujący ten incydent na swojej stronie internetowej tygodnik „Newsweek Polska” zadał czytelnikom pytanie:

Czy przeszłość naukowca usprawiedliwia ataki na szkoły wyższe?

W chwili, kiedy kończę ten tekst aż 76 procent odpowiadających wybrało wariant:

Tak, trzeba wszędzie przypominać o niechlubnej przeszłości.

A jedynie 17 proc:

Nie, szkół wyższych nie powinno się w to mieszać.

Czyżby politycznie poprawni i w większości lewicowi czytelnicy „NP” również ulegli odrażającej, prawicowej, faszystowskiej nienawiści do wybitnego uczonego, który do tej pory nie zrozumiał, o co mają do niego pretensje rodacy?

CZYTAJ TEŻ: Mjr Zygmunt Bauman jest wszechstronnie utalentowany. Niegdyś był sprawnym utrwalaczem władzy ludowej, a teraz być może okaże się sprytnym plagiatorem

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...