Członkowie obwodowej komisji wyborczej nr 103 w Warszawie wychodzą z głosami bez wywieszenia protokołu. Film z tego zdarzenia przedstawili na konferencji w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Na specjalnej konferencji Antoni Macierewicz zapowiadał „wstrząsający film”, który miał pokazać, co mogło się stać z ok. 12 tysięcy głosów z danej komisji. Według przedstawicieli PiS to dowody na nierzetelność prac komisji.

Członkowie komisji nie wywieszając protokołu, wyszli z workami pełnymi głosów.

A protokół nie jest wywieszony? Jeżeli skończyliście pracę, protokół powinien być natychmiast wywieszony

— zgłaszał pretensje autor filmu.

Członkowie komisji niewiele sobie z tego robili, tłumacząc, że nie było informatyka, który pomógłby w takim opracowaniu wyników.

W pewnym momencie wrzucają worki z głosami do pomieszczenia przypominającego piwnicę. Zwrotnie otrzymują pokwitowanie bez sprawdzenia zawartości.

Wywieszenie kopii protokołów powinno nastąpić niezwłocznie po jego sporządzeniu. Tym czasem mamy do czynienia z odwróconą sytuacją: najpierw ustala się z informatykiem szczegóły, a dopiero później wywiesza się protokół sprawozdania. To jest sytuacja, która naraża cały przebieg głosowania

— mówił Macierewicz.

I domagał się ponownego przeliczenia głosów we wszystkich komisjach, w których była sytuacja analogiczna do tej pokazywanej na filmie. Mówił, że można były to nawet tysiące komisji.

To system, który umożliwia manipulacje wyborcze

— dodał Macierewicz.

ZOBACZ WIDEO:

CZYTAJ TAKŻE: Ciekawa propozycja uniknięcia fałszowania głosów - naklejki zamiast długopisów

Państwowa Komisja Wyborcza już zapowiedziała konferencję, na której odniesie się do zastrzeżeń PiS.

lw