"Roztrzaskałem się o skałę, ale dla marynarzy, taka śmierć jest piękniejsza" Postkomunista Marek Siwiec o swojej porażce w wyborach do PE

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

„Naćpana hołota” – jak palikociarnię nazwał z trybuny sejmowej Leszek Miller liczy guzy i siniaki. Poobijanym rekonwalescentem jest także Marek Siwiec, który rozpoczął już turnee po mediach.

Roztrzaskałem się o skałę, ale dla marynarzy, taka śmierć jest piękniejsza. Jednak z wody się wynurzam. Być może będę jak Robinson Crusoe

— zapowiada Siwiec w rozmowie z RMF FM.

Według postkomunisty za jego klęskę odpowiada kierownictwo partii. A było dotąd przecież tak pięknie:

(to był) ciąg sukcesów i związanego z tym szczęścia.

Faktycznie. W poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego Siwiec dostawał – 36 tysięcy, a następnie 65 tysięcy głosów. Po starcie z list palikociarni – 17,5 tysiąca.

Siwiec nie chciał powiedzieć, czy to był błąd, że odszedł z SLD do palikociarni.

moje rozstanie z SLD wzięło się stąd, że chciałem wyjść poza 10 procent. I to było moje ostatnie półtora roku działalności politycznej.

No i Siwiec wyszedł poza 10 procent (SLD zdobył 9,44 proc.) – na.. 3,5 procenta. Mimo to nadal widzi siebie jako działacza politycznego.

to jest zawód

  • wyjaśnił ex-eurodeputowany.

Slaw/ „rmf24.pl”

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych