Tłumaczenie polskich prezydentów nie należy do najłatwiejszych zajęć. Przekonała się o tym lingwistka Magda, która przekładała słowa Bronisława Komorowskiego na język angielski.
Prezydent podczas przemówienia na pikniku europejskim w Łazienkach Królewskich w Warszawie, zorganizowanym z okazji 10-lecia Polski w Unii Europejskiej, zaskoczył tłumaczkę. Jego wypowiedź trwała blisko 3,5 minuty. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że głowa państwa nie robiła przerw między zdaniami.
Prezydent Komorowski dopiero pod koniec przemowy zorientował się, że jego słowa mają być tłumaczone.
Zdaje się, że pani Maga ma tłumaczyć. Przepraszam bardzo, za długo mówię
— powiedział roześmiany.
Prezydent lubi długie przemowy, których nie powstydziłby się niejeden kaznodzieja. Gdy w nich może wtrącić coś z historii, jest wtedy w siódmym niebie. Niestety nie wszyscy słuchacze i tłumacze są wtedy równie szczęśliwi.
To jednak nic w porównaniu do przemówień Lecha Wałęsy. Wielu tłumaczy żaliło się, że słowa byłego prezydenta musiało tłumaczyć dwa razy. Najpierw na polski, a potem na inny język. Tak według anegdoty miało być m.in. w Japonii.
Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski także byli obecni w Łazienkach Królewskich.
Maciej Gąsiorowski/onet.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/193796-wpadka-prezydenta-bronislaw-komorowski-zapomnial-o-tlumaczce
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.