Dr Rafał Chwedoruk: Spadek notowań partii Jarosława Kaczyńskiego to efekt improwizacji i chybionych kalkulacji

fot. PAP/Rafał Guz
fot. PAP/Rafał Guz

PiS źle rozegrał sprawę Ukrainy - uważa politolog dr Rafał Chwedoruk, w rozmowie z Super Expressem..

Zdaniem politologa to zawirowania wokół sytuacji na Ukrainie spowodowały, ze PiS w części sondaży utracił pozycję lidera.

Zawsze kiedy dochodzi do zawirowań na arenie międzynarodowej, wśród obywateli pojawia się chęć utożsamienia z władzą

— mówi Chwedoruk. Ale to nie jedyna przyczyna słabszych notowań.

Czynnik subiektywny to fakt, że Prawo i Sprawiedliwość źle rozegrało sprawę Ukrainy

— ocenia. Jego zdaniem błędem było podjęcie licytacji z PO o to, kto będzie bardziej pryncypialnie promajdanowy, proukraiński.

To rządzący mieli wszelkie atuty, żeby wykorzystywać tę sprawę dla budowania poparcia. Mówiąc oględnie, to politycy PO mają krótszą drogę do fotografowania się ze znaczącymi politykami z Zachodu, nawet jeśli z tych spotkań i działań dyplomatycznych per saldo nic nie wychodzi. Warto również pamiętać, że na największą sympatię Majdan mógł liczyć wśród młodszych i średnich wiekiem mieszkańców dużych miast, a więc takich, którzy bardzo często są wyborcami PO.

—wyjaśnia rozmówca „Super Expressu”. Kolejnym problemem PiS-u - jest fakt, że Platforma znalazła kanał kontaktu z tymi, którzy byli rozczarowani jej rządami.

Zresztą rywalizacja partii Jarosława Kaczyńskiego z PO bardziej przypada do gustu tym, którzy mogą zagłosować na ugrupowanie Donalda Tuska, niż tym, którzy mogliby dołączyć do elektoratu PiS. Lepiej więc byłoby dla tej formacji, żeby w sprawy ukraińskie nie wchodzić. Teraz jest już za późno dla Jarosława Kaczyńskiego, żeby kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego przenieść ze spraw międzynarodowych na sprawy krajowe. Tym bardziej że sytuacja na Ukrainie ciągle dostarcza nowych wrażeń.

  • dodaje.

Chwedoruk odrzuca natomiast tezę, że PiS specjalnie się „podkłada”, żeby nie wygrać wyborów i być wieczną opozycją.

To wszystko publicystyczne spekulacje. PiS nie ma żadnego interesu, żeby przegrać wybory akurat do Parlamentu Europejskiego, bo każdy punkt procentowy więcej to dla partii prestiż, a poza tym, mówiąc wprost, dobry wynik to wymierne korzyści finansowe. Mam wrażenie, że to, co dzieje się teraz z PiS, jest autentyczne, a nie wynika z wielopoziomowych kalkulacji.

—przekonuje. I dodaje:

Polska polityka, także za sprawą partii Jarosława Kaczyńskiego, bardzo się sprofesjonalizowała, to nadal bywają w niej momenty improwizacji i chybionych kalkulacji. Z czymś takim mamy, moim zdaniem, do czynienia w przypadku PiS.

ansa/ SE

———————————————————-

———————————————————-

Polecamy wSklepiku.pl:„Pakiet Seawolfa”

W kolekcji:”Alfabet Seawolfa”, „Dziennik pokładowy” oraz „Seawolf o polityce”.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych