Miller nie wie, kto to jest „były kagiebista”. A od kogo jego ukochana partia wzięła milion dolarów?

fot. You Tube/TVP Historia
fot. You Tube/TVP Historia

Zupełnie niezasłużenie uleciały słowa wypowiedziane przez Leszka Millera podczas wywiadu dla jednego z portali. Nachwalił się tam Putina, jakby wciąż był mu winien nie tylko pieniądze, ale i podziękę za swe polityczne istnienie.

Usłyszeliśmy więc, że prywatnie Putin jest niezwykle przyjemnym i interesującym rozmówcą, w trakcie spotkania szybko reaguje na omawiane sprawy. A w ogóle, to zachowuje się identycznie, jak inni przywódcy państw. Pomiędzy nim, a tymi z Zachodu nie ma żadnej różnicy.

Najciekawsza była jednak odpowiedź na pytanie o obecną postawę byłego kagiebisty. Posłuchajcie, bo warto.

Nie wiem, jak wygląda były kagiebista

-– odparł były sekretarz KC PZPR. Od dawna wiadomo, że Miller, jak każdy kacyk PRL pamięta tylko to, co zechce, a o reszcie łże ile wlezie lub jej nie pamięta.

Dowiedzieliśmy się też od Millera, że spotykał się z Putinem zarówno w jego rezydencji w Soczi, jak i w podmoskiewskiej posiadłości. Wszędzie było miło, pito wodę mineralną. Miller przypuszcza, że w obecnej sytuacji pewnie zimowe igrzyska by się już nie odbyły, ale tak naprawdę, to należy mocno oddzielić sport od polityki.

Leszek Miller nie wie, jak wygląda były kagiebista. A czy przynajmniej pamięta wygląd dawnego partyjniaka, który korzystał z lewej forsy sowieckich służb? Było tego coś około miliona dolarów, więc w jedną kieszeń nie wlazły. No i na koniec trzeba pamiętać, że Miller też jest zawsze sympatycznym i interesującym rozmówcą. I prawdomównym, jak mało kto. Więc z nim także do Brukseli!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych