Były szef „Solidarności”, obecnie poseł PiS broni akcji związkowców, którzy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego organizują akcję przypominania, jak kandydacie do europarlamentu głosowali w Sejmie ws. pracowniczych.
Doszliśmy do wniosku, że nie ma innej drogi niż zmiana tego rządu i nie ma takich pieniędzy, których nie warto by było wydać, by zmienić ekipę rządzącą
-- mówi w Polskim Radiu Śniadek.
Zaznacza, że "świętym prawem związkowców" jest mówienie prawdy o politykach, w tym przypadku - o kandydatach na europosłów.
Podkreśla, że chcą uzmysłowić rządzącym, że trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje.
By nie myśleli, że głosują anonimowo. Wszystko co robią, będzie zapamiętane i przypominane ludziom
-- podkreśla.
Śniadek na zarzut, że związek zawodowy angażuje się w politykę odpowiada, że "nie ma od tego ucieczki".
Płaca minimalna, wielkość emerytur, wiek emerytalny... to jest polityka. Jest to zaangażowanie w politykę, ale w określony program. Dzisiaj angażujemy się w obronę ideałów "Solidarności", pokazujemy, kto je realizuje, a kto nie
-- tłumaczy.
I wskazuje, że kampania dotyczyć będzie konkretnych polityków, ponieważ ma pokazać, kto jest po której stronie.
Pochodną tego jest wskazanie ugrupowania, które stoi po tej samej stronie. Nie da się bronić ideałów "Solidarności" i stać po stronie PO
-- ocenia.
wrp
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/188825-sniadek-nie-ma-takich-pieniedzy-ktorych-nie-warto-by-bylo-wydac-by-zmienic-ekipe-rzadzaca
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.