Mamy wszyscy świadomość, że wykonaliśmy wielką robotę, dzięki której Polska czuje się o wiele bezpieczniej niż państwa po naszej wschodniej granicy

- mówił premier Donald Tusk podczas odprawy kadry kierowniczej Ministerstwa Obrony Narodowej. Szefowi rządu towarzyszyli prezydent Komorowski oraz minister Tomasz Siemoniak.

Tusk podkreślał ważną rolę utrzymania wskaźnika 1,95% PKB, jeśli chodzi o wydatki na armię:

Utrzymanie wskaźnika ma duże znaczenie, ale równie duże znaczenie ma to, by wskaźnik oznaczał dużą kwotę. 1,95% z małego PKB z małego PKB to mało pieniędzy... Nasze możliwości obrony, kondycja sił zbrojnych i plany modernizacji armii – to wszystko zależy bezpośrednio od kondycji naszej gospodarki

- przyznał premier.

Jego zdaniem Polacy powinni docenić wysiłki rządu związane z wydatkami na obronność i militaria. W ocenie premiera dzięki ruchom jego gabinetu Polska jest dziś bardzo dobrze oceniana za granicą:

Dzisiejsza pozycja Polski wynika m.in. z tego, że Polska w czasach, gdy wszyscy musieli ciąć wydatki na obronę, to Polska w czasach kryzysu mogła zwiększać te wydatki. To daje nam mandat do twardego stawiania spraw bezpieczeństwa naszego kontynentu, a nasze argumenty wysłuchiwane są o wiele uważniej

- tłumaczył.

Tusk ocenił również, że wizerunkowi Polski pomaga brak wewnętrznego konfliktu między poszczególnymi ośrodkami władzy:

Drugie źródło, które oceniam jako bardzo ważne – to jedność Polaków i instytucji życia publicznego w Polsce wokół spraw najważniejszych, w tym zdolności obronnych. Chcę podziękować panu prezydentowi i ministrowi – jestem tego świadkiem każdego dnia – robimy w Europie dobre wrażenie, bo jesteśmy państwem stabilnym politycznie. (...) Widać wyraźnie, jakie ryzyka na naród ściąga konflikt wewnętrzny, upadek instytucji czy słabość państwa. Z satysfakcją przeprowadziliśmy odprawę razem z generałami i oficerami

- mówił.

Na koniec dodał dość optymistycznie, że coraz więcej faktów wskazuje na to, że uda się zatrzymać działania Władimira Putina.

Nasze działania na arenie międzynarodowej, mimo głosów sceptycznych... Widać, że postawa umiarkowana, ale konsekwentna UE i USA, zaczyna przynosić pewne efekty. Wydaje się dzisiaj bardziej prawdopodobne, że uda się powstrzymać Rosję od aktów agresji czy ingerencji na terenie Ukrainy. To ma bezpośredni związek ze stanowczą i spokojną reakcją wspólnot

- zakończył Tusk.

To kolejna w ostatnich tygodniach wizyta premiera w towarzystwie żołnierzy bądź producentów broni.

svl