21 marca to dzień, w którym były żołnierz Armii Krajowej Walenty Badylak przypiął się łańcuchem do studzienki na Rynku Głównym w Krakowie, oblał się benzyną i podpalił. Zginął męczeńską śmiercią człowiek, który walczył o wolną, niepodległą Polskę.

Na tabliczce znalezionej przy Walentym Badylku widniał napis "Za Katyń, za demoralizację młodzieży, za zniszczenie rzemiosła". W 1990 roku, 10 lat po Jego śmierci w miejscu dramatycznego samospalenia pojawiła się wreszcie tablica informująca o tej tragedii.

Rok temu postawiliśmy w na krakowskim Rynku  „Namiot Pamięci Walentego Badylaka”. Prosiliśmy władze miasta Krakowa, by dodały tu jeszcze informację w języku angielskim, by obcokrajowcy nie profanowali tego miejsca, co się zdarzało. Zawiesiliśmy dodatkową  prowizoryczną tablicę.

Dziś o godzinie 8:00 zastaliśmy solidnie wykonane i zamocowane: nową tablicę w języku polskim i w języku angielskim. Czekamy na ujawnienie się „niewidzialnej reki” by jej podziękować.

Tadeusz Kaznowski

Solidarni2010 Kraków