Kampania wyborcza na Węgrzech w cieniu skandali korupcyjnych. Prominentny polityk partii socjalistycznej aresztowany

Fot. Profil Orbana na FB
Fot. Profil Orbana na FB

Kilka dni temu w Budapeszcie aresztowany został wiceprzewodniczący Węgierskiej Partii Socjalistycznej Gabor Simon. Jeszcze niedawno szedł on na czele marszu głodowego, wymierzonego w Fidesz, wykrzykując: “Chleba! Pracy!” Wkrótce potem okazało się, że na koncie w austriackim banku ma ćwierć miliarda forintów (ok. 770 tys. euro), które zapomniał wpisać do deklaracji majątkowej.

W lutym został w tej sprawie przesłuchany, lecz nie potrafił wyjaśnić pochodzenia zgromadzonych pieniędzy, które osobiście deponował w austriackim banku. Podczas rewizji w jego mieszkaniu policja odnalazła też podrobiony paszport wydany w jednym z krajów afrykańskich. Polityk oskarżony został o oszustwa podatkowe i fałszowanie dokumentów urzędowych. Prokuratura podjęła decyzję o pozbawieniu go wolności, gdyż istniało podejrzenie, iż będzie mógł wpływać na świadków i fałszować lub ukrywać dokumenty oraz dowody rzeczowe.

Aresztowanie Gabora Simona to olbrzymi cios w zjednoczony blok lewicy przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się za niecały miesiąc – 6 kwietnia br. Polityk ten był bowiem ministrem w rządzie Ferenca Gyurcsanyego, a ostatnio najbliższym współpracownikiem szefa partii socjalistycznej Attili Meszterhazyego.

Zatrzymanie Simona zbiegło się w czasie z wydaniem głośnej książki Janosa Zuschlaga – byłego posła Węgierskiej Partii Socjalistycznej, aresztowanego w 2007 roku i skazanego na 8 lat więzienia za korupcję. Później sąd zmniejszył lewicowemu politykowi karę do 6 lat więzienia, którą skończył on niedawno odbywać. Po wyjściu na wolność Zuschlag postanowił wydać swe wspomnienia, w których oskarża kierownictwo partii socjalistycznej o tolerowanie praktyk korupcyjnych w czasie, gdy ugrupowanie to rządziło Węgrami. Według niego Ferenc Gyurcsany, gdy był jeszcze ministrem sportu w rządzie Petera Medgyessyego, doskonale wiedział o łapówkarstwie w podległym mu resorcie.

Sam Gyurcsany odrzuca te oskarżenia, nazywając je kłamstwem. Niemniej jednak aresztowanie Simona i rewelacje Zuschlaga, ujawniające kulisy funkcjonowania obozu socjalistycznego, stają się w przededniu wyborów parlamentarnych poważnym obciążeniem dla węgierskiej lewicy.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych