Dziś w południe w wieku 88 lat zmarł Janusz Zabłocki, jedna z ważniejszych postaci życia politycznego okresu Polski Ludowej i czasów transformacji.

Od 1941 r. był w konspiracji najpierw jako harcerz Szarych Szeregów; od 1944 r. jako żołnierz Armii Krajowej, po wojnie „Żołnierz Wyklęty”, ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem; do 1955 r. był działaczem Stowarzyszenia PAX, które opuścił wraz ze swoim ówczesnym przyjacielem Tadeuszem Mazowieckim w ramach tzw. „frondy”.

Następnie od 1956 r. był współtwórcą środowiska ZNAK i KIK-u warszawskiego, w tym zaplecza gospodarczego środowiska ( „Libelli”) oraz  miesięcznika „Więź”; długoletnim posłem na Sejm (1965 – 1989). W 1968 r. wraz z innymi posłami koła ZNAK potępił nagonkę antysemicką prowadzoną przez ówczesną ekipę komunistyczną. W 1967 r. został twórcą i głównym moderatorem  Ośrodka Dokumentacji i Studiów Społecznych, zajmującego się naukową społeczną Kościoła, wydającego „Chrześcijanina w świecie”. Skupił wokół siebie działaczy chadeckich w środowisku ZNAK, nawiązał też kontakt z Stronnictwem Pracy na emigracji (Karolem Popielem i jego następcami).

W okresie „Solidarności”, w1981 r. założył i był prezesem Polskiego Związku Katolicko-Społecznego oraz wydawca poczytnego tygodnika „ŁAD”; długoletni współpracownik kolejnych Prymasów Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego i Kardynała Józefa Glempa. W porozumieniu z prymasem w 1986 r. wszedł w skład Rady Konsultacyjnej przy gen. W. Jaruzelskim. W  lutym1989 r. wraz z Mec. Władysławem Siła-Nowickim i środowiskiem  polskiej chadecji na wychodźstwie odtworzył Stronnictwo Pracy. Autor fundamentalnych „Dzienników”, wydanych przez IPN.

Miałem honor znać Janusza Zabłockiego od – co najmniej – 1987 r., kiedy to sporadycznie (w ślad za moim bratem, stałym felietonistą „ŁAD”-u) zacząłem pisywać tam artykuły historyczne. Po odzyskaniu niepodległości nasze drogi wielokrotnie się przecinały. Sądzę, że mieliśmy bardzo podobne poglądy na wiele spraw, tych najważniejszych; gdy w styczniu 2006 r. objąłem funkcję dyrektora BEP IPN, podjąłem decyzję o wydaniu „Dzienników” Janusza Zabłockiego, obejmujących lata 1956 - 1986. To monumentalne, trzytomowe (w tym jeden dwuczęściowy) dzieło wychodziło w latach 2008 – 2014. Zdążyliśmy. To jedna z najważniejszych pozycji książkowych opisujących PRL, przez pryzmat doświadczenia katolika i działacza polskiej chadecji zaangażowanego w okresie trudnych wyborów.

Nie mam wątpliwości, że zawsze dokonywał je w stanie miłości do Ojczyzny.