Kolejny element wojny informacyjnej. Rosyjska wrzutka: to nie Stalin zlecił mordowanie Polaków w Twerze

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Od czasu wzrostu napięcia na Ukrainie Rosja prowadzi wojnę informacyjną, wymierzoną m.in. w Polskę. Wraz z agresją na Ukrainę przybrała ona na sile. Dziś widać kolejny etap tej wojny. "Komsomolskaja Prawda" neguje fakt rozstrzelania przez NKWD wiosną 1940 roku w Kalininie (Twerze) 6,3 tys. polskich jeńców obozu specjalnego NKWD w Ostaszkowie i zakopania ich ciał w pobliskim Miednoje.

Gazeta zaprzecza też, by z rozkazu Józefa Stalina wiosną 1940 roku rozstrzelano 22,5 tys. polskich oficerów, policjantów, prawników i lekarzy wziętych do niewoli po napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku. Powołując się na memoranda Ministerstwa Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej z 19 marca i 13 października 2010 roku, skierowane do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, "Komsomolskaja Prawda" informuje, że "Rosja potwierdza i ponosi odpowiedzialność za śmierć 1803 Polaków".

Za punkt wyjścia do zanegowania masowych egzekucji Polaków w ówczesnym Kalininie gazeta bierze odkrycie w 2013 roku w czasie ekshumacji ze zbiorowego grobu z lat II wojny światowej we Włodzimierzu Wołyńskim na Ukrainie szczątków dwóch polskich policjantów z żetonami identyfikacyjnymi o numerach 1441 i 1099. "Komsomolskaja Prawda" podaje, iż żetony te należały do Józefa Kuligowskiego i Ludwika Małowiejskiego, którzy są wśród policjantów pochowanych na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje, około 30 km od Tweru.

Miednoje - to z talentem skonstruowany polityczny mit. Przy czym w tamtejszym muzeum jest tylko jeden dokument mający świadczyć o rozstrzelaniu Polaków - papier mówiący o tym, że z obozu w Ostaszkowie do Kalinina przewieziono ponad 6 tys. Polaków, których sprawy miała rozpatrzyć Narada Specjalna przy NKWD. Narady takie nie miały prawa wydawania wyroków śmierci - mogły skazywać maksimum na 8 lat pozbawienia wolności

- pisze gazeta.

"Komsomolskaja Prawda" przekazuje, że w Miednoje pochowani są radzieccy "wrogowie narodu", czerwonoarmiści zmarli w czasie II wojny światowej w okolicznych szpitalach polowych i Polacy z obozu w Ostaszkowie.

Ale nie 6 tys. Leży tam najwyżej 300 Polaków

- podkreśla kłamliwie gazeta.

Powołując się na twerskiego historyka Giennadija Asinkritowa, gazeta informuje, że "w czasie przeprowadzonej w 1991 roku ekshumacji Polacy wydobyli ciała 246, a według innych danych - 243 zabitych".

Przy czym tylko w 12 czaszkach znaleziono otwory po kulach. A wykonali ponad 200 odwiertów sondażowych

- cytuje "Komsomolskaja Prawda" Asinkritowa.

Rzeczy osobiste Polaków, nie wiedzieć czemu, znajdowały się w oddzielnym dołku. Mam wrażenie, że z Warszawy do Miednoje przysłano wszystko, co było potrzebne do udowodnienia, że są tam pochowani właśnie Polacy, w tym doskonale zachowaną gazetę z maja 1940 roku

- oświadczył historyk.

"Komsomolskaja Prawda" ma opinię tuby propagandowej prezydenta Władimira Putina. Jako jedyny tytuł w Rosji "Komsomolskaja Prawda" ma prawo do wykorzystywania jego wizerunku do celów promocyjnych. Jest to bodaj jedyna redakcja gazety, którą Putin odwiedził w czasie swojej prezydentury.

W przeszłości "Komsomolskaja Prawda" niejednokrotnie negowała już odpowiedzialność Stalina i NKWD za zamordowanie polskich oficerów wiosną 1940 roku. Dla przykładu, w marcu 2011 roku w gazecie tej ukazał się tekst, w którym przekonywano, że Polaków, wziętych do niewoli w 1939 roku przez Armię Czerwoną, zamordowali w 1941 roku hitlerowcy, a dokumenty świadczące o winie Stalina i NKWD zostały sfabrykowane. Utrzymywano również, że odpowiedzialność hitlerowców za Katyń potwierdził w 1946 roku Trybunał Norymberski. Podobny materiał opublikowano na jej łamach w maju 2009 roku. "Komsomolskaja Prawda" zapowiedziała kontynuację tematu.

Na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje spoczywają jeńcy obozu specjalnego NKWD w Ostaszkowie. Wśród nich głównie funkcjonariusze Policji Państwowej, Straży Więziennej, żołnierze i oficerowie Korpusu Ochrony Pogranicza oraz innych formacji wojskowych, pracownicy administracji państwowej i wymiaru sprawiedliwości II Rzeczypospolitej.

Otwarta i poświęcona 2 września 2000 roku nekropolia położona jest około 30 km od Tweru, w pobliżu drogi do Petersburga, w miejscu, gdzie w 1991 roku odnaleziono zbiorowe mogiły jeńców z Ostaszkowa. Na obszarze o powierzchni 1,7 ha zlokalizowano 25 zbiorowych grobów. Na cmentarzu nie ma grobów indywidualnych, a zalesiony teren z krzyżami okala pas tabliczek z nazwiskami ofiar.

Na podstawie decyzji radzieckich władz wiosną 1940 roku rozstrzelano 22,5 tys. polskich oficerów, policjantów, prawników i lekarzy wziętych do niewoli po napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku. Część z nich spoczywa na cmentarzach w Miednoje, Katyniu i w Charkowie. Miejsca pochówku ok. 7 tys. z nich są nadal nieznane.

Jak widać rosyjska dezinformacja idzie pełną parą. Należało się spodziewać, że wojna informacyjna, prowadzona przez Kreml zostanie wycelowana w Polskę. A temat zbrodni katyńskiej wymierzonego w Polaków ludobójstwa, zleconego przez rosyjskie władze, zapewne będzie wracać.

wrp,PAP

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...