Ten człowiek nie ma prawa ani sekundy dłużej reprezentować polskiej polityki zagranicznej. Jego groteskowe ego i katastrofalne błędy są śmiertelnym zagrożeniem dla kraju

- w tak ostrych słowach prof. Andrzej Nowak ocenił politykę prowadzoną przez ministra spraw zagranicznych.

Historyk w rozmowie z Joanną Lichocką przypomina, w jakim duchu Sikorski pisał i mówił o Władimirze Putinie jeszcze w 2009 roku.

Sikorski wykonał wówczas świadomy afront wobec Ukrainy. Julia Tymoszenko zagroziła wtedy, że wyjedzie z Polski, bo tak obcesowo, po chamsku, była potraktowana przez ministra Sikorskiego. Ten zaś chciał pokazać, że dla nas liczy się tylko Władimir Putin, że to nasz jedyny partner, który gwarantuje wolność i demokrację w całej Europie Wschodniej

- mówi prof. Nowak w wywiadzie dla "Gazety Polskiej".

Sowietolog podkreśla też, że postawa rządzących była związana z niebywale toksycznym dla Polski konfliktem, jaki Platforma wytoczyła wojnę:

Nie uważam, by którykolwiek z rządzących był agentem rosyjskim. Premier, ministrowie zachowywali się tak raczej z powodu swojej pychy, krótkowzroczności, a przede wszystkim absolutnego zacietrzewienia w walce wewnętrznej przeciw PiS

- ocenia historyk.

Dodał też, że Polska odwróciła się od Ukrainy w ostatnich siedmiu latach. Prof. Nowak apeluje także, by pamiętać o zachowaniu rządzących w najważniejszej dla Polski sprawie - śledztwa smoleńskiego

Donald Tusk zdecydował się oddać wyjaśnianie tej tragedii w ręce tak wiarygodnego partnera jak Putin. I to trzeba dziś powtarzać: całość procesu wyjaśniania przyczyn i okoliczności 10 kwietnia rząd oparł na pełnym zaufaniu dla Putina i jego służb - wywodzących się wprost z KGB. Czy ktoś zaprzeczy?

- pyta historyk.

Zmianę w nastawieniu polskich władz porównuje do ewangelicznych robotników ostatniej godziny. Co do polityki Putina, historyk nie ma złudzeń: chodzi o budowę i umacnianie swojego imperiuM:

Pomysł polega na tym, żeby przekształcić te obszary (Ukrainę, Białoruś - red.) w coś w rodzaju marchii zachodnich Imperium Rosyjskiego. Żeby wykorzystać Europę jako siłę rezerwową imperium. Ale napotka przy tym problem: Niemcy na pewno nie chcą przekształcić się w siłę rezerwową Rosji

- analizuje Nowak.

Całość rozmowy na łamach "Gazety Polskiej".

svl