Donald Tusk: "Dopóki ja jestem premierem, to Polska nie będzie namawiała do wojny"

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Na Krymie mamy do czynienia z taką pełzającą, ale już wojną. To jest anschluss, to zapowiedź być może ostrzejszych działań - powiedział Donald Tusk w rozmowie z radiową „jedynką”. Według premiera to najpoważniejsza sytuacja w naszym regionie od 15 lat kiedy jesteśmy w NATO, szef rządu przyznaje jednak, że „nigdy tez nie byliśmy tak bezpieczni”.

Premier Donald Tusk przed wizytą Angeli Merkel w Warszawie wyraził również zadowolenie z bliskich stosunków Polski z Niemcami.

Wizyta była planowana już dawno, była przełożona z powodu kontuzji sportowej. Ale Warszawa miała być odwiedzona jako pierwsza po objęciu urzędu kanclerskiego przez panią Merkel. Nie przeceniałbym gestów w polityce, ale nie mieliśmy często ostatnio takiej sytuacji, kiedy traktowani bylibyśmy tak dobrze przez sąsiadów

- powiedział Donald Tusk w radiowej „jedynce”.

Będziemy rozmawiać o tym, jak nakłonić Rosję do odstąpienia od tych agresywnych ruchów na Ukrainie i jak ochronić to status quo przed jakimś agresywnym rozwiązaniem, żeby uniknąć scenariuszy najgorszych. Współpraca między Niemcami i Polską ma tu kluczowe znaczenie. Polska i Niemcy mają żywotne interesy, aby tam działo się dobrze, nie ma ani krzty przesady, że to właśnie te kraje kształtują politykę w tym regionie europy

- dodał Donald Tusk.

Twardo powtarzam, że polska polityka wschodnia ma sens wtedy, kiedy jest polityką wspólną europejską, a Polska jest tam silnym graczem. To trudna gra i Berlin nie zawsze będzie się zachowywał tak, jak byśmy chcieli. Ale polska też nie zamierza się zachowywać wyłącznie tak, jak chciałyby inne kraje. Nie będę narzekał na zachowanie Niemiec, bo mogłoby być gorsze, tak, jak to już w przeszłości bywało

- powiedział prezes Rady Ministrów.

Bardzo optymistycznie premier wypowiedział się także na temat perspektyw, które stoją przed naszą polityką energetyczną.

Polska pokazuje, że uniezależnienie, przynajmniej częściowe gazowe jest możliwe, ale trzeba poświęcić krótkoterminowe interesy. Zainwestowaliśmy w gazoport w Świnoujściu i długoterminowy układ z Katarem. Ropa także może przypłynąć do nas morzem przez Gdańsk. Dywersyfikacja spowodowała, że nie musimy ulegać żadnemu szantażowi i Rosja o tym wie. Gdy trzeba postępować z Rosją ostrzej w kwestii interesów europejskich, to ci, którzy są uzależnieni się wahają

- stwierdził Donald Tusk tonem, który mógłby oznaczać, że jesteśmy naftowo-gazowym potentatem.

Należy stworzyć system wspólnych zakupów gazów. Aby Rosja nie mogła rozgrywać każdego z państw poszczególnie. Kupujemy gaz jako Europa i potem dzielimy wg potrzeb, Rosja takiego klienta lekceważyć by nie mogła

- zaproponował premier. Na temat zbliżającego się referendum na Krymie szef rządu powiedział:

W sytuacji, kiedy Putin i władze rosyjskie postanowiły agresywnymi metodami wziąć nadzór nad Krymem, te działania będą na krótką metę skuteczne. P.O. prezydent Turczynow powiedział już, że Ukraina nie pójdzie na konfrontację zbrojną w celu odbicia Krymu i to jest słuszne. Świat na pewno nie chce żadnego konfliktu zbrojnego, my tu w Warszawie też nie chcemy wojny. Dzisiaj to Rosji daje pewne punkty przewagi, ale to jest na krótką metę. Rolą Europy jest wyegzekwowanie od Rosji ukraińskiego Krymu bez konfliktu zbrojnego. (…) Wiemy co jest zapisane w umowach, wiemy, jak przebiegają granice, szukamy rozwiązania innego niż wojna, aby Rosja się wycofała z Krymu. Dopóki ja jestem premierem to Polska nie będzie namawiała do wojny. Moim obowiązkiem jest dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo Polski. Wojna niczego nie rozwiąże

- zadeklarował ostro Donald Tusk.

W tej trudnej sytuacji premier przyznał, że nie zamierzamy zwiększać wydatków na obronność.

Nam wystarczy, jeśli będziemy mądrze wydawali 1,95 proc. PKB na obronność. Nastawiamy się na jeszcze większe współdziałanie ze Stanami Zjednoczonymi, także na terenie Polski

- powiedział szef rządu.

Na koniec rozmowy zapytano premiera, w związku z przypadającym na dziś dniem drzemki w pracy, czy jemu także się to zdarza.

Żeby mieć umysł świeży i podejmować jedynie słuszne decyzje, muszę czasem pół godziny… Ale jestem w tej uprzywilejowanej pozycji, bo mam na zapleczy gabinetu kanapkę

- przyznał Donald Tusk.

źródło: polskieradio.pl/Wuj

 

 

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------------------------------------------

Polecamy wSklepiku.pl książkę:"Anatomia władzy" autorstwa Michała Karnowskiego i Eryka Mistewicza.

Pierwsza książka wideo w Polsce! Książka do czytania i oglądania przez telefon komórkowy.

Anatomia władzy

 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...