Do incydentu we Frankfurcie nie powinno dojść, mam nadzieję, że to nie wpłynie negatywnie na wizerunek PO. CZTERY PYTANIA do Andrzeja Halickiego

fot. youtube.com
fot. youtube.com

wPolityce.pl: Jak pan ocenia decyzję Jacka Protasiewicza, że nie będzie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

Andrzej Halicki: Szanuję taką jego decyzję.

Nie obawia się pan, że ten incydent z Frankfurtu wpłynie negatywnie na wizerunek Platformy przed eurowyborami?

Mam nadzieję, że nie. Do tego incydentu nie powinno dojść, natomiast jeżeli Jacek Protasiewicz chce tę sprawę wyjaśnić - to dobrze. Wiem, że oddał się do dyspozycji odpowiednim władzom niemieckim, więc chyba finał wyjaśnienia tej sytuacji jest blisko.

Do tej pory Jacek Protasiewicz był znaczącym politykiem PO - także na arenie międzynarodowej, w końcu był wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Brak jego nazwiska na liście to duża strata?

On miał startować na Dolnym Śląsku, więc nie wiem jaką decyzję personalną tam podejmą i jakie nazwisko zaakceptuje zarząd krajowy, który ustala listy i decyduje, kto jest główną twarzą w danym regionie. Te decyzje jeszcze przed nami. Jeżeli chodzi o ilość osób, które znakomicie mogą wypełniać obowiązki w Brukseli, to w każdym okręgu można złożyć kilka dziesiątek dobrze znanych osób - nie tylko ogólnokrajowo, ale także lokalnie. Współpraca z instytucjami brukselskimi jest przecież także zadaniem samorządu.

Wspomniał pan o Dolnym Śląsku - europoseł Protasiewicz powiedział, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska przewodniczącego PO w regionie. To słuszna decyzja?

To są decyzje dolnośląskie. Nie ustosunkowuję się do tych kwestii.

not. mc

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych