Siemoniak: „Abecadło każdego polskiego polityka to nigdy więcej nie dopuścić, aby powtórzyła się sytuacja z września 1939 r.”

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Widząc rosyjską interwencję na Krymie, każdy w Europie ma prawo czuć się zaniepokojony. Jednak Polacy nie muszą bać się o swoje bezpieczeństwo. Nie straszmy ich wojną

– mówi minister obrony Tomasz Siemoniak.

Szef MON nie zgadza się z opinią kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że Władimir Putin „stracił kontakt z rzeczywistością.”

W jego działaniu nie ma emocji. Jest czysta kalkulacja interesów i realizacja zamierzonego planu

– podkreśla Siemoniak w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Jako absurdalne określa zarzuty Putina, jakoby bojownicy z Majdanu byli szkoleni w Polsce.

Rosji nie podoba się aktywizowanie przez Polskę społeczności międzynarodowej, Unii Europejskiej i NATO w sprawie Ukrainy. Putin chciał publicznie napiętnować Polskę

– stwierdza Siemoniak.

Minister przewiduje, że kryzys rosyjsko-ukraiński nie skończy się szybko.

Ta sytuacja, zwłaszcza na Krymie, może trwać miesiące i lata. Na pewno ważnym momentem będą prezydenckie wybory na Ukrainie 25 maja. Oznacza to, że społeczność międzynarodowa musi długo utrzymać  pełną koncentrację na rzecz pokoju i stabilizacji tego kraju

– zaznacza Siemoniak.

I dodaje:

Abecadło każdego polskiego polityka to nigdy więcej nie dopuścić, aby powtórzyła się sytuacja z września 1939 r.

Szef MON nie uważa jednak, by konieczne było przywrócenie w Polsce zasadniczej służby wojskowej.

Nie rozważamy takiej możliwości. Decyzja o rezygnacji z poboru była ostateczna. Obecna armia jest w pełni zawodowa, żołnierze zaś dysponują nowoczesnym uzbrojeniem. Dodatkowo systematycznie szkolimy rezerwy. Ten model Sił Zbrojnych jest dobry

– zapewnia Siemoniak.

JKUB/”Rz”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych