Gdy wyrzucano ANNĘ WALENTYNOWICZ, stanęła stocznia, a potem ruszył się kraj. Teraz „Tygodnik Solidarność” donosi, że za samo powołanie w zakładzie związku zawodowego bezceremonialnie wyrzuca się z pracy. Bezceremonialnie wyrzucają na bruk wielkie markety, PKS i spółki.
Nie podskakuj! – mówią nowi właściciele Polski, już nie Ludowej, a … kapitałowej (albo – listycznej).
W Telewizji Polskiej na odstrzał mają iść ci, którzy robią programy. Zostają ci, którzy programy przyjmują. A związek „Solidarność” i Rada Pracownicza to aprobują.
Balcerowicz z Kuczyńskim (m.in.) przeprowadzili zbrodniczą transformację. Mamy, co mamy. Panowie oczywiście nie poczuwają się do winy. Dobrze by było, żeby przeczytali sobie ostatnią książkę swojego – sądzę – byłego przyjaciela Karola Modzelewskiego, który wreszcie napisał prawdę o gorliwości Balcerowicza likwidującego wszystko, co państwowe z takim zapałem, że zadziwił nawet wymagających prywatyzacji Polski przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Wyrzuceni mogą teraz udawać się po ratunek jedynie do Częstochowy, a domorośli niszczyciele – mają się dobrze.
Kto może przeciwstawić się postępującemu nadal demontażowi państwa? Gdzie można o tym krzyczeć? Niegdyś polskie, dziś niemieckie gazety i periodyki tego nie zrobią. Nasi pracują tam na obcy kapitał. Prywatne media otrzymujące przeogromne sumy za reklamy od państwa – tym bardziej nie podskoczą.
Ogłupianie przedwyborcze znowu może doprowadzić do „wyboru mniejszego zła” i te same gęby będziemy oglądać przez najbliższe lata.
Jak zrobić, by władzę rozliczył naród? Tak jak na kijowskim Majdanie. Władza już się uwłaszczyła we władaniu. Ci ludzie naprawdę uważają, że są niezastąpieni.
Partyjni właściciele Polski Ludowej nie pozwalali protestować i mówić prawdę. Teraz można sobie krzyczeć, ale głównie w niszowych mediach. To jednak dociera do ludzi tylko w ograniczonym zakresie i nikt się tym nie przejmuje.
Handlowców wyrzucono z rynku tak brutalnie, jak zrobiła to w Warszawie H-G-W na oczach wszystkich. Po czym postawiono barak budowniczym metra i rozkopano centrum miasta na lata – jakby nie było można zakończyć najpierw prac w centrum, na Świętokrzyskiej i wykopki posuwać sukcesywnie dalej. Toż wygląda to na sabotaż i prowokację. Mija rok za rokiem i nic się nie zmienia.
Na ekrany telewizyjne wrzucają osoby, które nie wykonały powierzonych zadań. Rządowa ławka jest coraz krótsza. Pan Schetyna straszy, że coś wreszcie powie, ale nadal tylko czai się i niewiadomo na co czeka.
Pod ruskie skrzydła uciekł Janukowycz. Ciekawe, gdzie schowają się nasi, gdy sprawiedliwość zacznie znaczyć sprawiedliwość, a prawda w sprawach najważniejszych wypłynie w mediach o największej oglądalności. Kiedy to wreszcie będzie? Już czas – jak mówią górale z reklamy kręconej w tatrzańskim plenerze.
Pod Twoją obronę… Czas, który mija, to czas stracony. Jak przehulana młodość, lub przepite życie. Kolejna wiosna może zmienić sytuację, o ile znajda się prawdziwi przywódcy, a nie kłótliwi i nielojalni partyjni zarozumialcy. Zdrajcy, których należałoby ciupasem wysłać daleko – zamiast powodować wyjazd z kraju ludzi młodych, wyedukowanych odważnych, niemających tu i teraz pracy ani szansy na godne życie.
Kto odpowie za największą w naszych dziejach emigrację zarobkową? Kto odpowie za niszczenie Polski? Majdan krwawo okupił bunt. U nas brak koncepcji jak żyć ani nawet jak walczyć z marazmem i tępotą władzy.
Transformatorzy mają się dobrze. Dopóki mają co sprzedawać. Transformatowani nie mają nic do gadania. Tak jak przewodniczący związków zawodowych w zatomizowanych firmach. Będą wylatywać jeden po drugim, bo mamy nierychliwe sądy i prokuratorów, którzy nie wiedzą, po co ich mianowano.
Janukowycz zabił dziesiątki młodych ludzi. Leżały młode ciała w zniszczonych dżinsach i adidasach na bruku. Prezydent państwa odebrał obywatelom życie kulami, które rozrywały im wnętrzności. Użycia takich kul konwencje międzynarodowe zabraniają nawet w wypadku wojen. Teraz bandyta skrył się za Putinowską gardą. U nas łańcuchowi dziennikarze zmienili front. Zaczęli pomstować na zbrodniarza tak, jakby nie wiedzieli, że to kryminalista, złodziej majątku narodowego, nienasycony nowobogacki. U nas też jest wielu, którzy nie znają granic w rozszarpywaniu postawu czerwonego sukna. Jest tak, jak Bogusław Radziwiłł tłumaczył Kmicicowi. Eksponując tragedię Ukrainy odwraca się uwagę od nieuchronnej tragedii Polski.
Telewizja Trwam, Telewizja Republika, Radio Wnet to za mało. Za mało, gdy po stronie kłamców, dysponując państwowymi pieniędzmi znajdują się nieodpowiedzialni służalcy i wystraszeni. Władza nasza radzi Ukraińcom: bierzcie z nas przykład. Nie daj Boże! Jeśli Ukraina znowu da władzę przekupnym i skorumpowanym przegra i wielka ofiara pójdzie na marne. Na razie Majdan stoi twardo. Ale ile można tak stać. Karakany uwijają się.
Polacy wobec Ukraińców mają poczucie wyższości. Ale myśmy stracili siłę i odwagę. Polacy złorzeczą, ale i bezczynnie czekają. Nie wiadomo na co. Liczą tylko na: „pod Twoją obronę”. Ale przypisywane szczęście, cierpliwość – wszystko to kiedyś się skończy, bo wszystko ma swoje granice.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/186811-pod-twoja-obrone-polacy-zlorzecza-ale-i-bezczynnie-czekaja-nie-wiadomo-na-co
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.