Gra o Ukrainę dopiero się zaczyna. Rosyjska interwencja wojskowa jest ostatecznością, ale nie da się jej zupełnie wykluczyć

fot. PAP/EPA/arch
fot. PAP/EPA/arch

Jedno w sprawie Ukrainy jest pewne: Rosja nigdy nie pogodzi się z jej utratą i zrobi absolutnie wszystko by utrzymać ją w swojej strefie wpływów. Pierwsze kroki w tym kierunku zostały już podjęte, a trzeba powiedzieć, że Moskwa ma naprawdę spory arsenał środków nacisku na Kijów.

Władimir Putin niezwłocznie po zakończeniu igrzysk olimpijskich w Soczi przystąpił do ofensywy w sprawie Ukrainy. We właściwym sobie, neoimperialnym stylu prezydent Rosji podjął decyzję o ogłoszeniu alarmu bojowego w zachodnich okręgach wojskowych, mobilizując tysiące swoich żołnierzy, czołgi oraz samoloty.

Każdy ruch tak potężnej masy wojsk musi budzić obawę, ale w tym przypadku cel był właściwie jeden: wysondowanie Zachodu i sprawdzenie na jak wiele Moskwa w sprawie Ukrainy może sobie pozwolić. Ten test wypadł raczej pomyślnie: Unia Europejska nie zareagowała, natomiast USA i NATO nieśmiało zasugerowały Moskwie, by nie czyniła nic, co mogłoby służyć eskalacji konfliktu. Kolejnym krokiem było więc podjęcie decyzji o wielkich manewrach wojskowych na zachodzie Rosji.

Możliwe również jest to, że Flota Czarnomorska będzie ostentacyjnie patrolować wody wzdłuż wybrzeży Ukrainy, budząc tym samym irytację Kijowa.

Militarne roszady, choć spektakularne, nie są wszystkim na co stać Rosję. Ukraina silnie powiązana gospodarczo ze swoim wschodnim sąsiadem może wkrótce paść ofiarą ekonomicznego szantażu ze strony Moskwy. Ukraina wycofała się już na przykład z emisji obligacji na kwotę 2 mld dolarów, których kupnem zainteresowana była Rosja. Moskwa może również nakładać embarga na ukraińskie towary, co pogorszy i tak trudną sytuację finansową Ukrainy, wyśrubowywać normy, którym podlegają importowane towary, zaostrzać kontrole na granicy, czy odmawiać udzielenia kolejnych pożyczek dla Kijowa. Rosja może też tradycyjnie przykręcić kurki z gazem albo zacząć manipulować przy ustalonej za Janukowycza cenie zakupu tego surowca.

Dla zdestabilizowania sytuacji na Ukrainie Władimir Putin może posłużyć się także prowokacjami na terenie Ukrainy. Niewykluczone są jakieś incydenty graniczne, czy akcje sabotażowe z “zamachami terrorystycznymi” w kijowskim metrze, czy na lotnisku włącznie. Bezwzględnemu KGB-iście przy wydawaniu takiego rozkazu nie drgnęłaby nawet powieka, tak jak nie drgnęła wtedy, gdy kazał wysadzać bloki w Moskwie, by zrealizować cel jakim była ostateczna rozprawa z Czeczeńcami. Środowiska polityczne zostaną, a może nawet już są silnie zinfiltrowane przez rosyjskie służby specjalne. W tym miejscu warto podkreślić (zapewne nieprzypadkowe) krewkie zapowiedzi Prawego Sektora, który mocno gra na emocjach ludzi zgromadzonych na Majdanie. Ostre spory w opozycji i jej podział są tym, czego Putin oczekuje w tej chwili najbardziej. Skłóceni politycy w połączeniu z ukraińskimi nacjonalistami w dalszej perspektywie nie będą żadnym partnerem dla Europy, a wówczas Putin może spróbować osadzić w Kijowie kolejną marionetkę, która “zagwarantuje spokój na Ukrainie”.

Moskwa może też spróbować rozłożyć w czasie ujarzmianie Ukrainy. W taki scenariusz idealnie wpisuje się “akcja paszportowa”, podobna do tej jaką przeprowadzono w Abchazji i Osetii Południowej przed inwazją Rosji na Gruzję w 2008 roku. Prawdopodobne jest też wspieranie ruchów separatystycznych na wschodzie Ukrainy oraz na Krymie. Rosyjska interwencja wojskowa jest ostatecznością, ale szanse na jej przeprowadzenie wydają się obecnie większe niż zakładano to jeszcze kilka dni temu i właściwie w 100% nie da się jej wykluczyć. Gdy 6 lat temu rosyjskie czołgi wjeżdżały na przedmieścia Tbilisi, świat (poza środkowoeuropejską misją) nie zareagował. Nikt nie da gwarancji, że i w tym wypadku nie będzie podobnie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych