Jeszcze kilka dni temu wszystko wskazywało na to, że radny walczący o uratowanie szpitala w Tychach, zostanie zwolniony z pracy. Dzisiaj 27 lutego 2014 r. rajcy miejscy mieli podjąć decyzję. Pogotowie Dziennikarskie opublikowało dwa dni temu artykuł o sytuacji, w jakiej się znalazł Jakub Chełstowski, radny z Tychów. Przedruk ukazał się na wielu portalach. Wczoraj słuchacze w całej Polsce usłyszeli na antenie w Radia Wnet rozmowę z radnym, którego chciano ukarać za odwagę i aktywność. Sprawy nie dało się „zamieść pod dywan”. Radni z klubu PiS nie tylko zapewnili mnie o tym, że będą przeciwni zwolnieniu z pracy Jakuba Chełstowskiego, ale i wydali stosowne oświadczenie. Dzisiaj ok. godz. 10.30 zadzwonił do mnie pan Kołodziejczyk z koła radnych PiS i poinformował, że pracodawca Chełstowskiego, prezes spółdzielni, wycofał swój wniosek - gdyż sprawa stała się zbyt głośna i rozbudziła emocje. W rozmowie z panem Kołodziejczykiem dowiedziałam się, że prezes spółdzielni mieszkaniowej ma obecnie zamiar jedynie przenieść radnego Jakuba Chełstowskiego na inne stanowisko. Zażartowałam, że jeśli to będzie dyrektorskie i z pensją trzy razy wyższą - to nie będziemy protestować.

Zapowiadana na godzinę 12.00 pikieta odbyła się.

Przed Urzędem Miasta Tychy ułożono kaski górnicze w kolorach -  żółty, niebieski, są to barwy nie tylko Tychów i Śląska ale też Ukrainy!

Licznie przybyli delegaci komisji zakładowych „Solidarności”. Przyjechali nawet z Dolnego Śląska i Małopolski. Pikietę prowadził Krzysztof Sitko. Zgromadzonych przywitał Mateusz Gruźla, znany związkowiec z „Solidarności”. Obecni byli między innymi: Sławomir Ciebiera, wiceprzewodniczący  ZR Śląsko – Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, Adam Słomka z  KPN Niezłomni, Michał Wójcik, radny sejmiku wojewódzkiego z Solidarnej Polski, Jerzy Jachnik - Prezes Zarządu Stowarzyszenia „Przeciw Bezprawiu”,  Piotr Rybak Przewodniczący Ruchu Oburzonych Rzeczpospolitej, dr Mateusz Klinowski – wykładowca w katedrze prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, radny miejski w Wadowicach,  Ewa Gutek – wiceprzewodnicząca Ruchu Oburzonych RP i członek Solidarnej Polski oraz Grzegorz Zmuda, przewodniczący MOZ NSZZ Solidarność w Nextter Automotive Poland w Tychach, zwolniony z pracy pomimo prawomocnego wyroku przywracającego go do pracy.

Podczas happeningu „wymiatamy korupcję” członkowie Stowarzyszenia „Stop bezprawiu” wymachiwali miotłą pod oknami władz miasta.

Jakub Chełstowski tłumaczył, że „każdy logicznie myślący człowiek rozumie, że jak go pracodawca bierze na rozmowę i mówi o pracy zawodowej, a potem płynnie przechodzi do mojej funkcji radnego  i sugeruje bliższą współpracę z prezydentem, to nie jest to przyjemne, może sugerować próbę nacisku”. Dwa miesiące później radny dostał informację o likwidacji stanowiska pracy.  –„Wydaje się, że Polska demokracja jest demokracją dość dojrzałą, ale chyba na szczeblach samorządu jeszcze raczkujemy i nie dorośliśmy do pewnych standardów rodem z Zachodu, które powinniśmy kopiować do naszych Tychów” - powiedział Jakub Chełstowski.

Mateusz Gruźla, organizator protestu stwierdził: „Zasadniczy problem, który się w związku z tą próbą zwolnienia pojawił - dotyczył podejrzeń o polityczny podtekst planowanego zwolnienia go z pracy. Motywy pracodawcy wzbudziły niepokój i mogły wskazywać na polityczną zemstę za aktywność społeczną Jakuba Chełstowskiego.

Na przykładzie Tychów widać wyraźnie, że jednak warto walczyć o wspólne dobro.  Uprawiać politykę w sensie dosłownym. Tylko wtedy będzie można liczyć na poparcie. Pamiętajmy, że jeśli pozwolimy spacyfikować tych odważnych, którym jeszcze się chce walczyć o interes społeczny, to nikt już inny się nie odważy. Bierzmy przykład z naszych braci Ukraińców. Tam nie czekano, że ktoś za kogoś coś zrobi. Stanęli ramię przy ramieniu. Razem mości Panowie.

Tekst ukazał się w portalu pogotowiedziennikarskie.pl