Rząd przygotowuje ustawę o tzw. odwróconej hipotece. Szkoda, że nie ma o niej dyskusji (tą organizuje się wokół matki Madzi czy Trynkiewicza), choć może ona doprowadzić do fundamentalnych zmian społecznych i ekonomicznych.

Stanowi ona radykalną ingerencję w podstawy prawa spadkowego i wynikających z niego praktyk społecznych, które gwarantują kultywowanie silnych, międzypokoleniowych więzów rodzinnych i budowanie pomyślności materialnej rodziny w oparciu o wysiłek jej pokoleń. W tym sensie odwrócona hipoteka posiada cechy instrumentu inżynierii społecznej. Podmiotem ją stosującym będzie nie państwo, lecz rynek. Przymus państwa będzie nieobecny, gdyż instytucja ta opiera się na właściwej prawu cywilnemu swobodzie umów, których długofalowe skutki społeczne będą dojmujące.

Propozycja ta kierowana jest do osób starszych, które w zamian za zwiększenie swoich dożywotnich dochodów zobowiążą się przekazać obcej, komercyjnej instytucji materialny dorobek życia, jakim jest mieszkanie czy dom. Decyzja taka osłabi ich poczucie wspólnoty losu ze swoimi bliskimi – spadkobiercami w rozumieniu dziedziczenia ustawowego. Obniży to ich poczucie odpowiedzialności za ich los po swojej śmierci, tak jak oni mniej będą czuć się odpowiedzialni za ich los za ich życia. Osłabi, zatem naturalną więź międzypokoleniową, szczególnie między rodzicami a dziećmi, której fundamentem jest gotowość do ponoszenia wyrzeczeń przez rodziców dziś, by zabezpieczyć pomyślność swych dzieci jutro. Będzie to sprzyjać również postawom egoistycznym, budowie etosu pracowania tylko na siebie, a w konsekwencji dezintegracji i atomizacji rodziny.

W wymiarze ekonomicznym odwrócona hipoteka doprowadzi do dalszego uzależnienia wszelkich planów ekonomicznych (otwieranie, powiększanie własnej firmy czy inwestycji rodzinnych np. kupno mieszkania) od instytucji komercyjnych bez tradycyjnej możliwości liczenia na pomoc rodziny. Innymi słowy, instytucja ta zasadniczo utrudni budowanie rodzimego, rodzinnego kapitału przez polskie rodziny, który winien być podstawą stabilności i niezależności małych i średnich przedsiębiorstw. Tym samym społeczeństwu polskiemu utrudni zbliżenie się do modelu zachodnich społeczeństw, gdzie odsetek należących do klasy średniej jest znacznie większy (a więc tych, którzy obok własnego wykształcenia, pracowitości i przedsiębiorczości dysponują jeszcze majątkiem rodzinnym). W warunkach polskich istotna część społeczeństwa wyszła z epoki komunizmu bez majątku, a nabycie swojego mieszkania przez starsze dziś pokolenie było jedyną formą powszechnego uwłaszczenia. Tymczasem odwrócona hipoteka jest instytucją, która otworzy drogę do utraty tego właśnie majątku.

Czy odwrócona hipoteka jest zgodna z polityka prorodzinną, tworzeniem warunków do rozwoju firm rodzinnych, czy też jest to jedynie chęć zapewnienia sobie nieco spokoju przez rządzących od emerytów i zwolnienie się z poszukiwania ambitniejszych rozwiązań?