Małgorzata Gosiewska: "Tymoszenko była bohaterką pomarańczowej rewolucji, ale już nią nie jest. Tamci politycy zmarnowali swoją szansę"

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Wydaje się, że sytuacja na Ukrainie - po tych tragicznych ostatnich dniach - powoli zaczyna się uspokajać. Jednak najtrudniejsze decyzje dopiero przed narodem ukraińskim. Będą one tym trudniejsze, że - jak zauważa w wywiadzie dla portalu Stefczyk.info Małgorzata Gosiewska - Ukraina jest podzielona. Jednak

teraz on już nie jest taki ścisły. Podczas trzech miesięcy trwania kijowskiego Majdanu – i innych Majdanów – świadomość polityczna tego społeczeństwa bardzo wzrosła.

Jak podkreśla posłanka Prawa i Sprawiedliwości,

To, co się wydarzy na wschodzie Ukrainy, w dużej mierze będzie zależało od Rosji, która jak wiemy, Ukrainy nie wypuści ze swoich szponów.

Gosiewska zwraca uwagę, że nowo wybrana władza - p.o. prezydenta Turczynow to jedynie przejściowe rozwiązanie - do czasu wyborów.

Problemem jest to, że Majdan nie wyłonił spośród siebie jednego przywódcy, oni zarządzali nim bardzo demokratycznie. Widzimy już pewnie podziały. Julia Tymoszenko ogłosiła, że chce kandydować w wyborach prezydenckich – tak samo zadeklarował Kliczko. Kwestią czasu jest, kiedy taką gotowość wyrażą jeszcze kolejne osoby. (...) Jestem przekonana, że miesiące trwającego protestu na tyle zmieniły myślenie społeczeństwa, że oni nie dadzą się już oszukać. Oni od początku powtarzali, że nie chcą powtórki Pomarańczowej Rewolucji i że nie ufają politykom.

Jak wyjaśnia parlamentarzystka, która wielokrotnie była na Majdanie od początku protestów, politycy partii opozycyjnych byli jedynie gośćmi na tym kijowskim placu. Główną rolę pełnili tam protestujący. Dlatego też, zdaniem posłanki, niewielkie szanse polityczne ma Julia Tymoszenko.

Tak samo jak innym politykom opozycyjnym, tak i jej, Majdan nie ufa. (...) Ona była elementem tego protestu jako więzień polityczny, ale nie jako potencjalny przywódca. (...) Ona, jak i inni politycy, swoją szansę już miała i ją zmarnowała. Protestujący na Majdanie od początku mówili: nie chcemy wymiany ludzi na stołkach, chcemy głębokich zmian, reform. Tamci politycy zmarnowali daną im szansę. (...) Ona była bohaterką Pomarańczowej Rewolucji, ale już nią nie jest.

To kto w takim razie będzie projektował "nową" Ukrainę? Zdaniem Gosiewskiej przyszli polityczni liderzy Ukrainy to osoby, które przez ostatnie trzy miesiące stały na barykadach i na Majdanie walcząc o prozachodni kierunek ukraińskich reform.

CZYTAJ CAŁY WYWIAD!

mc,Stefczyk.info

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych