W co gra TVP? Na Woronicza nie chcą emitować spotów wyborczych w największych kanałach. Blokowanie ofert opozycji?

Czy takich spotów nie obejrzymy już w Jedynce i Dwójce? Fot. YT
Czy takich spotów nie obejrzymy już w Jedynce i Dwójce? Fot. YT

Gdzieś na ósmej stronie, w niewielkiej ramce i bez większego rozgłosu "Gazeta Wyborcza" poinformowała czytelników o, delikatnie mówiąc, zastanawiających i dziwnych planach Telewizji Polskiej. Zarządzający na Woronicza planują zmienić zwyczaje związane z kampanią wyborczą. A precyzyjniej mówiąc - te dotyczące emitowania spotów wyborczych przez partie.

Przypomnijmy - w trakcie kampanii wyborczej TVP musi nadawać bezpłatnie przed każdymi wyborami spoty partyjne wszystkich ugrupowań. Łącznie w Jedynce i Dwójce - przy najbliższych eurowyborach - byłoby to 12 godzin spotów, w różnych porach dnia. Władze TVP nie chcą do tego dopuścić i postulują przeniesienie emisji tych reklam do TVP Info - stacji o nieporównywalnie mniej oglądalności i popularności.

TVP zwróciła się w tej sprawie do KRRiT. Ta ogłosiła "konsultacje społeczne", które mają potrwać dwa tygodnie. O konsultacjach jednak nie jest zbyt głośno. Głosy i opinie w tej sprawie można przesyłać na adres elektroniczny Jaroslaw.Firlej@krrit.gov.pl lub tradycyjną pocztą na adres: Skwer Ks. Kard. S. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa z dopiskiem "Konsultacje rozporządzenia o nieodpłatnych audycjach wyborczych".

"Wyborcza" z troską podejmuje pomysł TVP i pochyla się nad finansami Telewizji Polskiej. Dziennikarz z Czerskiej zastanawia się, jak wiele reklam można sprzedać zamiast emisji spotów, jak dużo mogłaby zarobić Woronicza. O jakości demokracji i ograniczonym dostępem opozycji do mediów w trakcie kampanii jednak milczy...

wwr, "Gazeta Wyborcza"

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...