Szkoły katolickie we Francji, w większości prywatne, przyjmują coraz więcej muzułmańskich dzieci. W niektórych szkołach, jak w jednym z gimnazjów w Nicei, stanowią oni dziś nawet 98 proc. uczniów – donosi francuski dziennik „Le Figaro”.

Według gazety wyznawcy Islamu decydują się na ten krok, mimo silnego lęku przed ewangelizacją. I to z trzech powodów: chcą, by istniała harmonia między środowiskiem szkolnym a środowiskiem rodzinnym. W szkołach katolickich – jak twierdzą - uczy się dzieci szacunku dla autorytetów, nauczycieli i rodziców. Chcą także, by ich dzieci nabrały dobrych manier, zależy im na transmisji wartości etycznych i moralnych.

I koniec końców chcą, by ich dzieci się czegoś nauczyły. Uważają, że poziom nauczania w publicznych szkołach jest zbyt niski, że za mało się od dzieci wymaga. Nie wspominając o ideologii gender, która niedawno za sprawą ministerstwa edukacji, weszła do państwowych placówek.

Wybrałem dla swoich synów szkołę katolicką, bo tam nie wyśmiewa się wiary. Uczy się dzieci wartości, takich jak szacunek i solidarność. Moi synowie uczą się także, że istnieją ludzie wierzący, którzy odnieśli sukces w życiu

– mówi w rozmowie z „Le Figaro” muzułmanin z Nicei Chawki Belaliat. Wtóruje mu matka dziewczynki w wieku szkolnym z podparyskiego Saint-Jean-de-Passy.

Wysyłając córkę do szkoły katolickiej mam pewność, że nie padnie ofiarą wszechogarniającej seksualizacji. Nie życzę sobie również, by moje córki były indoktrynowane ideologią gender. Wolę katolicyzm od ateizmu w państwowych szkołach

-przekonuje muzułmanka.

Liczba muzułmańskich dzieci w katolickich szkołach we Francji dramatycznie wzrosła od lat 70-tych XX wieku. W podparyskim Seine-Saint-Denis, gdzie większość mieszkańców stanowią imigranci z Afryki i krajów Maghrebu,  jedna trzecią uczniów szkół katolickich wyznaje Islam. Podobnie jest na przedmieściach Lyonu, Saint-Etienne i Nicei. W jednym z gimnazjów w Marsylii muzułmańskie dzieci stanowią nawet 98 proc. uczniów!

Rodziny muzułmańskie wysyłają do nas swoje dzieci, bo u nas mówi się otwarcie o Bogu, uczy się takich wartości jak szacunek dla siebie samego, dla innych

– tłumaczy dyrektor gimnazjum Saint-Joseph na przedmieściach Marsylii, Dominique Rabier.

Ryb/Le Figaro

 

 

 

 

 

-------------------------------------------------------------------

-------------------------------------------------------------------

-------------------------------------------------------------------

Do nabycia wSklepiku.pl!

"Kościół naród człowiek czyli opowieść optymistyczna o Polakach w XX wieku"

Kościół naród człowiek czyli opowieść optymistyczna o Polakach w XX wieku