Kidawa-Błońska: debata na każdy temat, ale „jeden na jeden”. Hofman: ciekawy jest wstręt Tuska do ekspertów

Fot. Polskieradio.pl/Rmf24.pl
Fot. Polskieradio.pl/Rmf24.pl

Premier Donald Tusk jest gotów do debaty "jeden na jeden" z Jarosławem Kaczyńskim na dowolny temat – zapewnia rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Z kolei zdaniem Adama Hofmana "Polski już nie stać na kolejne show o pietruszce".

Debata polega na tym, że dwóch polityków ze sobą rozmawia, wymienia poglądy, do tego są potrzebne dwie osoby, mówimy o debatach politycznych, do takich przyzwyczailiśmy się w kampaniach wyborczych. Debata jeden na jeden na dowolny temat, tak

- zadeklarowała Kidawa-Błońska w radiowej Trójce. Widząc spadające sondaże Platformy Obywatelskiej determinacja otoczenia Tuska, by o debacie mówić jak najwięcej jest zrozumiała. Sęk w tym, że do żadnej debaty zapewne jednak nie dojdzie.

PiS bowiem proponuje debatę z udziałem ekspertów.

Na taką debatę powinni iść specjaliści i rozmawiać. Debata to jest (formuła) jeden na jeden, dwóch panów siada i rozmawia

- zaznacza Kidawa-Błońska.

Jej zdaniem prezes PiS Jarosław Kaczyński powinien w debacie bronić programu, jaki zaprezentowała jego partia.

Jeżeli prezes Kaczyński przygotował swój program i jest do niego absolutnie przekonany, to powinien w takiej rozmowie tego programu bronić i pokazywać, gdzie są pieniądze (na jego realizację)

- przekonywała rzeczniczka rządu. Pytaniem otwartym pozostaje, co w czasie debaty miałby zatem robić Donald Tusk. On czego będzie bronił? Wątpliwe, by udało mu się przedtem znaleźć program Platformy Obywatelskiej...

Można się spodziewać, że debata o debacie Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska dopiero przed nami.

Adam Hofman w RMF FM zapewniał, że prezes PiS jest gotowy na debatę z Tuskiem. Pytany, dlaczego jednak Kaczyński nie chce "rozjechać" premiera w debacie "jeden na jeden", Hofman powiedział:

Polski już nie stać na kolejne show o pietruszce. (...) Jeśli dojdzie do debaty na poziomie merytorycznym, czyli eksperci, konkretna sprawa - zdrowie, konkretny termin, to wtedy taka debata ma sens.

Jak widać jednak rząd chce debatować z Kaczyńskim, ale akurat takiej debaty, jaką proponuje PiS – nie chce.

Ciekawy jest wstręt Tuska do ekspertów, taka obawa (w stosunku) do ekspertów, profesorów jest wręcz chorobliwa

- odnosił się do stanowiska otoczenia szefa rządu Hofman.

Dopytywany, dlaczego PiS nie chce rozmowy w cztery oczy Tusk-Kaczyński, Hofman powiedział:

Dlatego, że taka formuła się nie sprawdziła, Tusk (w trakcie poprzedniej debaty z Kaczyńskim) rozmawiał o pistoleciku, a nie o Polsce.

Dodał, że poważna rozmowa, to rozmowa z udziałem ekspertów.

Ciekawe kto bardziej będzie zyskiwał na rozmowach o rozmowach. Już początek tej debaty pokazuje, że o debacie Kaczyński-Tusk w najbliższym czasie należy zapomnieć. Ale zapewne media i politycy zapomnieć nam nie dadzą...

wrp,PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych