Wyznawcy gender głośno wrzeszczą rozsiewając nowe wyziewy komunizmu, w miejsce starych. Ludzie się budzą jednak ze snu

sxc.hu
sxc.hu

Nie ma to jak prasa zagraniczna, zwłaszcza europejska - bo jesteśmy wszak Europejczykami - opisująca polską rzeczywistość. Na jej lewicowych łamach, bo innych w tej Europie jak na lekarstwo, ujawniają swoje talenty autorzy znani, mniej znani i świeżo odkryci. Tak się jakoś dziwnie składa, że korespondenci tych mediów w Polsce, to nasi rodacy.

No, może z wyjątkiem prasy niemieckiej, którą stać na własnych wysłanników. Polscy dziennikarze jak wiadomo lepiej znają swój kraj niż cudzoziemcy i są tańsi. Za to robią furorę w stolicach państw Unii Europejskiej, w Londynie, Rzymie, Paryżu itd. To znaczy, tak im się zdaje. Niektórzy traktują swoje donosy na naród polski jako misję specjalną, do nich należą redaktorzy "Gazety Wyborczej" i paru innych mediów. Na zachodnich łamach ukazują się artykuły gloryfikujące lewacko - liberalny rząd Donalda Tuska i potępiające oraz ośmieszające polską opozycję, a nawet straszące nią postępową Europę.

Właśnie dzięki prawomyślnemu portalowi co się nazywa onet, odkryłam nowy talent dziennikarski. Nazywa się Agata Pyzik i jest zaangażowana w obronę ideologii gender. Jej tekst pt. "Polska wojna XXI wieku" ukazał się w mocno lewicowej gazecie brytyjskiej "The Guardian" i zawiera złote myśli, wyjęte wprost z naszych mediów oraz opinii środowiska poprawnie lewackiego. Czy ktoś słyszał o Agacie Pyzik? Nikt nie słyszał poza gronem wtajemniczonych lewaków z "Krytyki Politycznej" i czytelnikami prasy brytyjskiej, dla której publikuje. Dla jakichś paru tysięcy.

Pani Pyzik para się podobno kulturą, od polityki nie stroniąc. W artykule "Polska wojna XXI wieku" Pyzik roztacza apokaliptyczny wręcz obraz wstecznictwa, w polskim Kościele i w społeczeństwie, które jest dla niej zjawiskiem niezrozumiałym. Polacy walczą z ideologią gender nie dostrzegając dobrodziejstw tego zboczonego nurtu. Oto słowa Agaty Pyzik: "Tej sytuacji nie można tłumaczyć argumentem, że przed laty Kościół katolicki stanowił jedyną alternatywę wobec komunizmu. To potęga biskupów, a nie stare wyziewy komunizmu wpływają szkodliwie na społeczny konsensus". Pyzik przytacza argument na większą rozrodczość Polek na Wyspach Brytyjskich "w państwie z dostępem do aborcji, środków antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej" niż w Ojczyźnie.

No właśnie dlaczego rodzą, bo mają nieporównanie lepsze warunki socjalne niż w III RP i co gorsza dla pani Pyzik - nie korzystają z dobrodziejstw społecznego konsensusu, bo są inaczej wychowane niż autorka strasząca brytyjskich grubasów żyjących z socjalu polską wojną XXI wieku. I widzą, że na świat wpełza zaraza moralna, której większość Polaków stawia opór, ze środowiskami naukowym włącznie.

I wygląda na to, że wygra tę wojnę, bo choć wyznawcy gender głośno wrzeszczą, to jest ich garstka, rozsiewająca nowe wyziewy komunizmu, w miejsce starych. Chwilowo gender zastąpiło postępową ekologię, gdyż ta zaniemówiła z wrażenia, jako że tam gdzie miało być globalne ocieplenie jest globalne wyziębienie i odwrotnie. Gender też się zużyje, zanim opanuje tzw. zachodni świat. Ludzie się budzą ze snu byłego dobrobytu i globalnej konsumpcji i zaczynają zauważać, że są ludźmi, po prostu. Tak jest w Europie, czego przykładem może być laicka Francja. Okazuje się bowiem, że od tych genderowych wyziewów można się udusić albo w najlepszym wypadku zostać genetycznie zmodyfikowanym głupkiem.

 

 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych