Hańbą Uniwersytetu Warszawskiego, wielkiej europejskiej uczelni o pięknych tradycjach naukowych w naukach ścisłych, jest to że poniżyła się do tego, żeby uruchomić coś takiego naukowego, co się nazywa gender studies. Z nauką to nie ma nic wspólnego

- stwierdził stanowczo na antenie Radia Wnet prof. Bogusław Wolniewicz.


To jest plama na uniwersytecie. To tak, jakby wprowadzono na uniwersytecie jakieś studia szamanizmu, co zresztą może nastąpić, tego nie wykluczam

- dodał.

Tematem audycji  był wpływ lewicowej formacji intelektualnej na istotne zjawiska i procesy społeczne w XXw. Zdaniem prof. Wolniewicza, immanentną cechą "lewactwa" jest wiara w to, że można urządzić świat przy pomocy siły. Omówił też kwestie związane z nierównościami społecznymi oraz widmem nowego, pozbawionego twarzy, totalnego reżimu, rodem z kafkowskiego "Procesu".

Polecamy wysłuchanie całej audycji na stronie Radia Wnet.

 

CZYTAJ TAKŻE: Dowód na naukowość gender: "Fizycy zajmują się mechaniką ciała stałego z pobudek seksistowskich, bo narządy kobiece wydzielają płyny, a męskie sztywnieją". I jak tu rozmawiać z szamanami?

 

mall