Macierewicz: „Sprawa prowokacji wobec komisji weryfikacyjnej jest częścią ataku na bezpieczeństwo państwa polskiego”. NASZ WYWIAD

Fot. PAP/R. Guz
Fot. PAP/R. Guz

wPolityce.pl: w czasie zeznań na procesie Wojciecha Sumlińskiego i Aleksandra L. opisał Pan sposób działania komisji weryfikacyjnej, wskazując, że komisja pracowała tak, by zmniejszyć zagrożenie korupcją i wyciekiem tajnych danych. Jest pan pewien, że nie było luk w tym systemie?

Antoni Macierewicz: Moim zdaniem nie było żadnych luk. Gdyby były, nie potrzebna byłaby aż tak rozbudowana wielopiętrowa operacja, jaką od ośmiu lat przeżywamy, a która była nieskuteczna. Materiałów, które by stanowiły podstawę do oskarżenia komisji weryfikacyjnej, nie zdobyto. To oznacza, że nasze zabezpieczenia były skuteczne. W tych sprawach zawsze rozstrzyga praktyka. Zapewne można by wymyślić jeszcze dalej idące środki techniczne, jeszcze dalej idące środki osobowe oraz środki prawne, proceduralne i organizacyjne niż te, które my podjęliśmy. Te jednak okazały się wystarczające, choć otaczało nas morze złej woli i bardzo silne, zorganizowane grono świetnie przygotowanych ludzi chcących zdobyć informacje, które można skutecznie przeciwko komisji wykorzystać. Od siedmiu lat powtarzane są tezy, że informacje z komisji można kupić na Bazarze Różyckiego...

 

Próbował Pan?

Staram się co tydzień tam chodzić. Ale ciągle nie mogę się zaopatrzyć w te kompromitujące nas informacje. Okazuje się, że środki, jakie podjęliśmy były skuteczne.

 

Część pana zeznań oraz inne informacje przytaczane w czasie rozprawy dotyczyły płk. Leszka Tobiasza, który – jak można było odnieść wrażenie – był bardzo sprawnym prowokatorem. Czy on powinien uchodzić za demiurga w tej sprawie?

Nie, bynajmniej Leszek Tobiasz nie jest demiurgiem. On jest jednym z wielu żołnierzy WSI, którzy starali się prowadzić działania prowokacyjne wobec komisji. Tak działał zresztą nie on jeden. Jego dotyczy ten proces, więc o nim mówiłem, ale takich osób było więcej. Jednak ktoś wybrał tę sprawę, jako budzącą nadzieję na pozytywne zakończenie... Choć sprawa toczy się od siedmiu lat, skutku nie ma. W historii działania komisji weryfikacyjnej było kilka innych, które zakończyły się na szczeblu wewnętrznym.

 

O czym pan mówi?

Na przykład o próbach skłócania ministrów między sobą, czy skłócania premiera i prezydenta ze mną itd. Takie sprawy były, ponieważ nie dotyczą jednak przewodu sądowego, więc nie są przeze mnie referowane. Zarówno przebieg tamtych spraw, żołnierzy, których dotyczyły, ludzi w nie zaangażowanych oraz ludzi, którzy im ulegali – część robi to po dzień dzisiejszy, dobrze jednak pamiętam.

 

Sprawa prowokacji żołnierzy WSI przeciwko komisji weryfikacyjnej mogłaby się udać bez polityków? Jaki w niej mieli oni udział?

Nie, nie udałoby się to. We wszystkich tych wypadkach, także tych, które nie są przedmiotem tego postępowania, konieczny był związek ludzi ze służb, polityków zainteresowanych zmianą kształtu politycznego Rzeczpospolitej, czyli obaleniem formacji niepodległościowej i zmiany kształtu naszego państwa, i wreszcie wielkich mediów, działających na rzecz takiej prowokacji. Te trzy elementy były niezbędne, czasami do tego dochodziła jeszcze powolność lub nieroztropność organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. W tym wypadku liczę na to, że wymiar sprawiedliwości działając wolno będzie przy okazji działał sprawiedliwie.

 

W czasie przesłuchania wiele razy padło nazwisko Bronisława Komorowskiego, omawiana była sprawa udziału obecnego prezydenta w prowokacji wymierzonej w komisję weryfikacyjną. Skoro rzecz dotyczy głowy państwa to znaczy, że sprawa dotyka bezpieczeństwa Polski. Jak ważne dla bezpieczeństwa narodowego jest zatem wyjaśnienie tej prowokacji?

Uważam, że sprawa prowokacji wobec komisji weryfikacyjnej jest częścią ataku na bezpieczeństwo państwa polskiego. Ona jest jedynie narzędziem, używanym przeciwko bezpieczeństwu państwa. To narzędzie jest wykorzystywane w celu zmian zarówno wewnętrznego ładu Rzeczypospolitej opartego na wolnych wyborach i demokracji oraz ładzie niepodległościowym, jak i w celu zmiany naszego umiejscowienia geopolitycznego w kierunku osłabienia więzi ze Stanami Zjednoczonymi i przesunięcia Polski w stronę większego uzależnienia od Rosji.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...