Adam Pietruszka, morderca księdza Jerzego Popiełuszki pobiera prawie 4 tys. emerytury – informuje dziennik "Fakt". I nie jest jedyny. W III RP byli esbecy wciąż żyją o wiele lepiej niż ich ofiary.

Jak przypomina tabloid ludzie, którzy przepracowali uczciwie całe życie, często dostają grosze. Do końca lutego najniższa emerytura wynosi raptem 831,15 zł. Tymczasem oprawcy, którzy zwalczali opozycję, żyją sobie spokojnie i dostatnio.

Najlepszym przykładem tej rażącej niesprawiedliwości jest płk Adam Pietruszka.

Morderca ks. Popiełuszki ma dziś 3900 zł emerytury!

- bulwersuje się "Fakt", przypominając, że były naczelnik departamentu do walki z Kościołem nie tylko namówił do morderstwa księdza swoich podwładnych, ale także później pomagał im ukrywać i tuszować ślady.

Ten zatwardziały ubek, który według włoskich śledczych był zamieszany również w zamach na Jana Pawła II, w procesie toruńskim został skazany na 25 lat więzienia. Wyszedł jednak na wolność już w 1995 roku. Teraz żyje sobie spokojnie na godziwym garnuszku wolnego państwa, o które walczył ks. Popiełuszko.

- czytamy w gazecie.
Fakt przypomina też, że gen. Wojciech Jaruzelski, który jako szef Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego wprowadził stan wojenny, dostaje dziś 6 tys. zł emerytury, a Jerzy Urban - 4,1 tys. zł.

Tyle samo dostaje unikający cały czas sądu gen. Kiszczak, który odpowiada m.in. za masakrę górników w kopalni Wujek. 4,9 tys. zł świadczeń emerytalnych otrzymuje płk Mieczysław Głowacki, wieloletni oficer IV Departamentu MSW specjalizującego się w walce z Kościołem oraz prześladowaniu i szantażowaniu duchownych.

Ale to jeszcze nic. Gen. Józef Sasin, który stał na czele komórki oddelegowanej do zwalczania związkowców. Dostaje 8 tysięcy emerytury. Tyle samo co gen. Władysław Ciastoń, podejrzewany o kierowanie zabójstwem ks. Popiełuszki.

To lista hańby wolnej Polski. Czy o taką sprawiedliwość walczyły tysiące opozycjonistów i ludzi takich jak ks. Popiełuszko?

- pyta "Fakt".

ansa/ PAP