Kilkaset osób wzięło udział w warszawskim proteście przeciwko forsowaniu szerokich przywilejów dla osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnym. Manifestację zorganizowano dwa dni przed głosowaniem w Parlamencie Europejskim rezolucji zawierającej takie postulaty.

Zdrowy rozsądek, rodzina i naturalne więzi między kobietą i mężczyzną muszą być fundamentem społeczeństwa

– podkreślali działacze Fundacja „CitizenGO”, która zorganizowała warszawską manifestację.

Nie wyobrażamy sobie tego, aby dzieci były wychowywane przez homoseksualistów. Widzimy, że to jest bardzo duże zagrożenie dla naszego społeczeństwa, dla całej cywilizacji. Tylko w rodzinie złożonej z ojca i matki, mężczyzny i kobiety dziecko może wzrastać prawidłowo

- mówił Błażej Marzoch, jeden z organizatorów manifestacji.

W najbliższy wtorek w Parlamencie Europejskim eurodeputowani zdecydują w głosowaniu o ewentualnym przyjęciu rezolucji postulującej przyznanie szerokich przywilejów osobom homoseksualnym, biseksualnym i transseksualnym m.in. odnośnie do adopcji dzieci, zawierania małżeństw i wykonywania zawodów pedagogicznych. Autorką rezolucji jest austriacka eurodeputowana Ulrike Lunacek.

Dzieci same się nie obronią. My, w większości młodzi ludzie jesteśmy tutaj, żeby głośno powiedzieć, że jesteśmy za rodziną, za dziećmi. Wspólnie prosiliśmy i nadal prosimy posłów do parlamentu europejskiego o to, aby zagłosowali za rodziną, za dziećmi

- mówiła Magdalena Korzekwa, szefowa polskiego oddziału „CitizenGO”. Działaczka przypomniała, że internetową petycję w tej sprawie podpisało w kilka dni już ponad 160 tys. osób, z czego największą grupę stanowią Polacy.

Deklaracja, która była uchwalona przez Sejm polski przy wstępowaniu do Unii Europejskiej zastrzegała, że wszystkie sprawy dotyczące kwestii rodziny i kwestii moralnych będą rozstrzygane na poziomie narodowym. Niemniej trzeba mieć świadomość, że mamy teraz do czynienia z ogromną ofensywą lewackich koncepcji dotyczących zwłaszcza wychowania i rodziny. Jest próba nacisku na wszystkie państwa, aby przyjęły one te tzw. standardy Komisji Europejskiej

- powiedział Marian Piłka z Prawicy Rzeczpospolitej. Polityk dodał, że w tej sytuacji nadzwyczaj ważne jest organizowanie społecznego oporu wobec takich pomysłów.

Do manifestantów przemówił m.in. przedstawiciel francuskiej inicjatywy „Manif pour Tous”, która w ub. roku zorganizowała w Paryżu wielką manifestację w obronie rodziny. Przywołując słowa papieża Franciszka gość przypomniał, że rodzina jest motorem rozwoju świata.

Rodziny z całej Europy muszą jasno powiedzieć swoim rządom, że oczekują pokoju, wolności i życia

- zakończył gość z Francji.

Marsze przeciwko „raportowi Lunacek” przeszłu dziś ulicami Paryża, Lyonu, Rzymu, Madrytu, Brukseli i Londynu.

Wuj/KAI

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ: