Publikacja tygodnika wSieci, o tym "Jak można wrobić księdza w pedofilię", wywołała ogromne poruszenie. Marzena Nykiel w artykule "Fałszywe oskarżenie" opisała wstrząsającą historię ks. Mirosława Bużana, który na podstawie pomówienia został skazany za rozpijanie i molestowanie seksualne nastolatki. Z akt sprawy widać ewidentnie, że duchowny na żadnym etapie postępowania nie spotkał się ze sprawiedliwym potraktowaniem go przez wymiar sprawiedliwości. Sprawą zainteresowali się prawnicy i niezależni eksperci. W najbliższy wtorek w Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbędzie się rozstrzygająca rozprawa ws. umorzenia śledztwa przez prokuraturę. Swoją obecność zapowiedziała uformowana oddolnie grupa wsparcia, która postanowiła wesprzeć księdza w niesprawiedliwym dla niego procesie.

 

Wśród podmiotów, które zainteresowały się sprawą ks. Bużana znalazło się Stowarzyszenie Stop Manipulacji, zajmujące się pomocą ofiarom pomówień i błędów w opiniowaniu sądowym w sprawach rodzinnych i karnych o przemoc i molestowanie dzieci. Po przejrzeniu dokumentacji eksperci stowarzyszenia nie kryli oburzenia.

Już podczas wstępnej analizy dokumentacji prokuratorsko-sądowej zauważono wybiórcze potraktowanie materiału dowodowego i dokonywanie ustaleń pod z góry założoną tezę winy oskarżonego z pominięciem informacji, które wskazują z dużym prawdopodobieństwem, iż miało miejsce pomówienie. Nie można wykluczyć, że w wyniku zaistniałych nieprawidłowości w omawianej sprawie doszło do naruszenia praw człowieka i fundamentalnych wolności

- czytamy w przesłanym portalowi wPolityce.pl oświadczeniu Stowarzyszenia Stop Manipulacji, które zapoznało się wstępnie z dokumentacją sprawy. Prezes Stowarzyszenia, dr Barbara Gujska, zadeklarowała przeprowadzenie szczegółowej analizy akt sprawy i podjęcie stosownych działań.

CZYTAJ WIĘCEJ: UJAWNIAMY "taśmy niewinności" księdza skazanego za pedofilię. Dlaczego prokuratura powierzyła sprawę byłemu esbekowi? Kto zgubił dowody i dlaczego umorzono śledztwo?

 

Obrona ks. Bużana złożyła zażalenie na umorzenie postępowania przez prokuraturę. Pomimo licznych próśb kierowanych do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta o przeniesienie sprawy do innej prokuratury, celem zobiektywizowania działań śledczych, sprawa ponownie trafiła do Sądu Okręgowego w Gdańsku, który będzie sędzią we własnej sprawie.

Termin rozprawy wyznaczono na najbliższy wtorek - 28 stycznia 2014. Swoją obecność zapowiada zorganizowana oddolnie po naszej publikacji "grupa wsparcia". W sądzie będą także obecni parafianie z Bojana. Rozprawa odbędzie się w sali 24 o godz. 14:30 w Sądzie Okręgowym w Gdańsku przy ul. Nowe Ogrody 30/34.

 

Mamy nadzieję, że sąd dostrzeże fundamentalne uchybienia prokuratury i uzna zasadność zażalenia obrony na umorzenie postępowania. Tym bardziej, że po ujawnieniu przebiegu sprawy przez tygodnik wSieci i portal wPolityce.pl doszło do podpalenia domu rodzinnego ks. Mirosława Bużana.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ktoś chce zastraszyć księdza? Nieznani sprawcy podpalili gospodarstwo rodzinne ks. Bużana. Czy to zemsta za ujawnienie prawdy? NASZ NEWS

 

CAŁY TEKST Z TYGODNIKA W SIECI TUTAJ: Pilotażowy przypadek lewicowej propagandy o "pedofilii w Kościele" zdemaskowany. Czy sędziów będzie stać na decyzję o ponownym przyjrzeniu się faktom?

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia Stowarzyszenia Stop Manipulacji:

 

Warszawa, 20.01.2014r.

Oświadczenie

W związku z nagłośnioną medialnie sprawą księdza Mirosława Bużana, m.in. w Gazecie Wyborczej (artykuł B. Aksamit, 28.11.2013r), tygodniku „Wsieci”, (artykuł M. Nykiel, 13-19.01.2014 r), portalu internetowym www.Fronda.pl, (T. Rowiński, 13.01.2014 r.), władze Stowarzyszenia „Stop Manipulacji” z własnej inicjatywy zdecydowały, iż zapoznają się z całością akt sprawy udostępnionej przez duchownego.

Z dokumentacji wynika, że ksiądz Mirosław Bużan został oskarżony, a następnie skazany wyrokiem prawomocnym na rok i 3 mies., z art.197 par.2 i 208 kk. za dopuszczenie się przestępstw wobec 15-latki mieszkającej w parafii której był proboszczem.

Już podczas wstępnej analizy dokumentacji prokuratorsko-sądowej zauważono wybiórcze potraktowanie materiału dowodowego i dokonywanie ustaleń pod z góry założoną tezę winy oskarżonego z pominięciem informacji, które wskazują z dużym prawdopodobieństwem, iż miało miejsce pomówienie. Nie można wykluczyć, że w wyniku zaistniałych nieprawidłowości w omawianej sprawie doszło do naruszenia praw człowieka i fundamentalnych wolności.

Tezę tę wzmacnia fakt, że po uprawomocnieniu wyroku, pojawił się nowy dowód w sprawie w postaci nagrań, na podstawie których ksiądz M. Bużan złożył do prokuratury zawiadomienie o fałszywym oskarżeniu go o przestępstwo. Doszło jednak do zaginięcia oryginałów nagrań na dyktafonach w Prokuraturze prowadzącej dochodzenie. Cztery dyktafony miały się przypadkowo zsunąć do kosza na śmieci.

Z uwagi na pojawiające się poważne wątpliwości dotyczące oskarżeń wobec Mirosława Bużana, które zniszczyły jego reputację jako duchownego i pozbawiły go pełnionej funkcji proboszcza, Stowarzyszenie w ramach działalności statutowej przeprowadzi szczegółową analizę zawartych w aktach sprawy opinii sporządzonych przez biegłych i po jej przeprowadzeniu podejmie inne stosowne działania, które pomogą wyjaśnić zaistniałą sytuację.

Ponadto, jako organizacja stawiająca sobie za cel przeciwdziałanie psychomanipulacji, wyrażamy zaniepokojenie wprowadzaniem w błąd opinii publicznej poprzez sugerowanie w mediach że sprawa księdza Bużana dotyczy jakoby nadużyć o charakterze pedofilskim.


W imieniu Zarządu Stowarzyszenia
Dr Barbara Gujska
Prezes

 

 

kcp