Ukraina na skraju wojny domowej. Na ulicach czołgi i huk granatów, rośnie liczba ofiar i rannych...

fot. yt
fot. yt

Liczba osób, które zginęły podczas antyrządowych manifestacji na Ukrainie zwiększyła się - ukraińska Prokuratura Generalna potwierdziła informacje o trzeciej ofierze starć, nieoficjalnie mówi się o czwartej. Starcia są coraz ostrzejsze. Bierkut spycha protestujących w kierunku Majdanu Niepodległości, a na ulicach pojawiły się czołgi.

Na wydarzenia w Kijowie żywo reaguje świat. Stany Zjednoczone zastosowały sankcje wobec odpowiedzialnych za użycie siły i strzały do manifestujących (chodzi o anulowanie wiz), a Unia Europejska zaapelowała o zaprzestanie użycia siły. Z kolei Rosjanie skierowali specjalny apel do Zachodu, by "nie wtrącać się" w sprawy Ukrainy.

Warto odnotować również reakcje ukraińskich władz. Prezydent Wiktor Janukowycz polecił przeprowadzenie rzetelnego śledztwa w sprawie śmierci uczestników antyrządowych protestów w Kijowie. Mniej wyważony był premier Mikołaj Azarow:

Uczestników tego bezładu nie można nazywać pokojowymi demonstrantami. To przestępcy, którzy powinni zapłacić za swoje działania. Oficjalnie oświadczam, że ofiary, które - niestety - już są, obciążają sumienie organizatorów i uczestników masowych zamieszek

- powiedział Azarow otwierając posiedzenie rządu.

Do kolejnych starć doszło przed południem. W ruch poszły kamienie, słychać było eksplozje granatów. Zwiększa się też liczba rannych. Na atak milicji szykują się także uczestnicy protestów na Majdanie Niepodległości, gdzie od dwóch miesięcy stoi miasteczko namiotowe przeciwników władz.

O poranku pojawiły się informacje o pierwszych ofiarach śmiertelnych zamieszek na Ukrainie. Ciało 22-letniego opozycjonisty z czterema ranami postrzałowymi znaleziono przy ulicy Hruszewskiego. Anonimowy lekarz, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina ocenił, iż w ofiarę strzelał snajper.

Zakończyło się również spotkanie ambasadora Ukrainy w Polsce Markijana Malskiego w MSZ. Malski przez ok. 20 minut rozmawiał z wiceminister spraw zagranicznych Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz o ostatnich tragicznych wydarzeniach na Ukrainie.

lw, Onet, PAP, BBC

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych