Amerykańscy krytycy pieją z zachwytu nad "Pokłosiem". Potwierdzenie stereotypów o polskim antysemityzmie najwyraźniej przypadło im do gustu

fot. filmweb.pl
fot. filmweb.pl

Lewicowo-liberalna propaganda odnosi sukcesy za oceanem. "The New York Times" i "Los Angeles Times" umieściły "Pokłosie" na liście najlepszych zagranicznych filmów rozpowszechnianych w amerykańskich kinach w 2013 roku – donosi portal Stop-klatka.pl.

Jak informuje filmowy portal:

""Pokłosie" odniosło w Stanach Zjednoczonych jeden z największych sukcesów w historii polskiej kinematografii - zostało przez amerykańskich krytyków umieszczone na liście najlepszych filmów zagranicznych rozpowszechnianych w kinach USA w 2013 roku."

W The New York Times o "Pokłosiu" wspomniał krytk - Jim Hoberman, zaliczając je do grona trzech najlepszych zagranicznych filmów w amerykańskich kinach.

Również Kenneth Turan w Los Angeles Times wymienił je wśród najlepszych zagranicznych produkcji dystrybuowanych w amerykańskich kinach w 2013 roku. Stwierdził, że "Pokłosie" jest:

bombą ukrytą w thrillerze opowiadającym o tym, jak Polska radzi sobie ze swoją skomplikowaną historią II wojny światowej.

Wcześniej William Wolf z New York City zachwycał się filmem w następujących słowach:

Nie tylko jeden z najlepszych filmów roku, ale i jeden z najważniejszych: "Pokłosie" zasługuje na jak najszerszy odbiór. To niezwykle wciągający, angażujący emocjonalnie i pełen zaskakujących zwrotów dramat.

Jak przypomina Stopklata - wyróżnione nagrodą Prezesa Instytutu Yad Vashem na festiwalu w Jerozolimie i Orłem Jana Karskiego za odwagę mówienia NIE antysemityzmowi "Pokłosie" weszło do amerykańskich kin 1 listopada ubiegłego roku, od samego początku zbierając świetne recenzje.

Premiera w Los Angeles miała miejsce w Muzeum Tolerancji im. Szymona Wiesenthala. Po premierze film utrzymuje się na ekranach kin w Los Angeles już szósty tydzień, co jest sporym osiągnięciem dla każdego zagranicznego filmu.

„Pokłosie" miało również swoją premierę i jest dystrybuowane w Rosji, na Słowacji, a wkrótce wejdzie do kin w krajach Beneluksu, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Jak się okazuje polscy widzowie podeszli nieco mniej entuzjastycznie do sztandarowego dzieła Pasikowskiego. W kinach obejrzało ok 320 tys. widzów (co bynajmniej do rekordów nie należy). W listopadzie było zaledwie 135 tysięcy.

Zachwyty amerykańskiej prasy specjalnie nie dziwią. Gdy cały świat entuzjastycznie przyjmuje niemiecką wersję II wojny światowej – ukazaną w "Naszych matkach, naszych ojcach" – film Pasikowskiego - staje się kolejnym argumentem w upowszechnianiu fałszywych stereotypów o polskim antysemityzmie. Tym bardziej smakowitym, że dostarczonym przez samych Polaków. Na tym tle niemal schizofreniczna staje się nasza uporczywa walka z "polskimi obozami zagłady" w obcojęzycznej prasie. Za to znacznie łatwiej zrozumieć jej niewielką skuteczność...

ansa/ stopklatka.pl

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych