Ks. Oko: "Genderyzm jest tak naukowy, jak naukowy był komunizm. Nauka genderyzmowi zaprzecza. Genderyści próbują rozdzielić płeć kulturową i biologiczną, a postęp pokazuje, że tego rozróżnić się nie da"

Fot. Jan Lorek
Fot. Jan Lorek

Ks. dr hab. Dariusz Oko był gościem programu "Młodzież kontra", w którym przedstawiciele partyjnych młodzieżówek mają okazje zadać pytania zaproszonym do studia gościom. Tematem odcinka była ideologia gender.

Duchowny odniósł się do zarzutów, jakoby temat gender był tak naprawdę mało ważną kwestią

Jeżeli by nie było o czym mówić, to dlaczego ideologii geneder niektórzy tak bardzo bronią i próbują wprowadzić ją różnymi drogami?

- odparł ks. Oko na antenie TVP Kraków.

W pewnym zakresie z gender można się zgodzić. Oczywiste jest, że rozumienie roli mężczyzny i kobiety zależy od kultury i to można studiować: pogranicze, socjologii i historii. Ale gender staje się główną teorią ateistów w zmienianiu świata. Tu jest wiele podobieństw między marksizmem a genderyzmem. (...) Można stwierdzić, że to jest kolejna utopia. (…) Ateiści, którzy odrzucają Boga potrzebują czegoś innego – mają genderyzm. Trzeba rozumieć, że to jest współczesny marksizm. Ateiści – ludzie, którzy nieraz nienawidzą kościoła, są największymi zwolennikami genderyzmu

- wyjaśniał duchowny. Dodał, że genderyzm stara się przedstawić, jako ideologię odpowiedzialną za podział ról między kobietą, a mężczyzną, jednak tak naprawdę, za tym słowem kryje się rewolucja seksualna.

Odpowiadając na pytanie czy genderyzm jest powiązany z nauką, ks. Oko stwierdził, że

genderyzm jest tak naukowy jak naukowy był komunizm. Nauka zaprzecza genderyzmowi. Genderyści próbują rozdzielić płeć kulturową i biologiczną, a postęp pokazuje, że tego rozróżnić się nie da. (...) Tak jak sprzeczne z nauką był komunizm, tak sprzeczny jest genderyzm

- zauważył duchowny, podając przykład komórek odpowiedzialnych za empatię - jak się okazuje kobiety mają ich dwa razy więcej niż mężczyźni.

Ks. Oko odniósł się także do kwestii równościowych przedszkoli.

Kościół broni młodzież przed ideologią. Przedszkola i szkoły katolickie są najbardziej cenione. Ciągle otrzymuję prośby, także od osób słabej wiary, aby znaleźć miejsce dla dziecka w katolickiej instytucji

- stwierdził duchowny. Zapytany o kwestię dotacji unijnych, które kościół przyjmuje, a które w swoich założeniach są przeznaczane m. in. na wprowadzanie ideologii gender powiedział, że

Unia dysponuje naszymi pieniędzmi, z naszych podatków i nie ma prawa narzucać nam ideologii.

Niegrzeczny i pretensjonalny sposób zadania pytania przez młodzieżówkę Twojego Ruchu sprowokował księdza Oko także do poruszenia tematu agresji wobec kościoła:

Niektórzy z taką nienawiścią mówią o księżach, jak Niemcy mówili o Żydach

- zauważył.

W programie poruszony został także temat sytuacji kobiet

Kościół realizuje program równości. Najlepsza sytuacja kobiet jest w krajach kultury chrześcijańskiej. Nikt tak nie pomógł kobietom jak Ewangelia. (...) Chrześcijaństwo nie jest idealne, ale nigdzie nie jest lepiej. (…) Co tydzień w kościele mamy 10 mln kobiet, a genderystki to niewielka grupa ateistek. (...) Kilka milionów kobiet żyje jako niewolnice seksualne, jako prostytutki, a o tym genderyści nie mówią. Jest zależność między kulturą, a płcią, ale nie może to być w centrum nauki. Tam często nie ma nauki, nie ma metodologii, to jest ideologia

- stwierdził ks. prof.

Duchowny, zapytany o możliwość kompromisu między religią katolicką, a ideologią gender stwierdził, że

W pewnym zakresie. Trzeba starać się o szanowanie każdego człowieka, godność każdego człowieka powinna być w centrym naszej uwagi. (…) Jak byśmy się nawzajem szanowali, to mielibyśmy o połowę mniej problemów. O ile w tej kwestii genderyści się z nami zgadzają, to tu może być kompromis. (…)”

Ks. Oko odniósł się także do wpływu mediów na rozprzestrzenianie się ideologii gender. Zauważył, że media są tak potężne, że są w stanie wypromować każdą - nawet najbardziej pozbawioną sensu ideologię. Dlatego też kościół tak bardzo skupia się na ideologii gender, aby przed nią chronić.

Kościół broni się przed tym jak przed marksizmem. Ideologia może być absurdalna, zbrodnicza - jak gender, ale może dotrzeć do ludzi przez media.

Zdaniem ks. Oko obrona kościoła przed ideologią gender spowodowała także ataki na kościół

Niszczy się autorytet kościoła, podobnie jak w Niemczech hitlerowskich. (…) Kościół musiał zareagować na gender. (...) Kościół jest największą przeszkodą, dlatego się go atakuje

Duchowny dodał, że w zwalczaniu gender nie chodzi o to, aby całkowicie tą ideologię zniszczyć, tylko aby chronić dzieci i młodzież

W Niemczech ministerstwo wydało broszurkę, w której zachęcano rodziców do pobudzania seksualnego dzieci podczas kąpieli – przecież to jest pedofilia kazirodcza! Ona została na szczęście wycofana, ale genderyści wciąż jej bronią i mają nadzieję, że kiedyś zostanie przywrócona, a rodzice będą postępowali zgodnie z tą ulotką. Genderyści z Niemiec, z partii zielonych walczyli o legalizację pedofilii, która w genderyzmie jest rzeczą składową.

Na koniec z nagranym wcześniej pytaniem wystąpiła także europosłanka SLD Joanna Senyszyn.

Czy to za sprawą celibatu myśli księdza koncentrują się poniżej pasa. Czy nie pora zająć się duszą?

- zapytała ks. Oko.

To jest klasyczny przypadek mowy pogardy, pani profesor jest z tego znana. Dlatego, że zajmuje się duszą bronię ludzi przed tą absurdalną ideologią

- odpowiedział. Zauważył także, że może on sam też wypowiada się w ostrych słowach, jednak nigdy nie kieruje tego do konkretnej osoby, co jest rzeczą agresywną.

Ataki na kościół są jeszcze bardziej agresywne niż za komunizmu. Teraz jest czas obrony kościoła. (...) Atakuje się kościół, aby unicestwić jego autorytet i zrobić miejsce dla takiej ideologii jak gender

- podsumował duchowny.

CZYTAJ TAKŻE: Ks. Oko: To, co robi "Tygodnik Powszechny" w sprawie gender to jawna zdrada! To piąta kolumna, koń trojański w Kościele. NASZ WYWIAD

 

mc

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...