Premier jednak na czele... rankingu największego politycznego przegranego A.D. 2013

PAP/Jacek Bednarczyk
PAP/Jacek Bednarczyk

Mimo spadającej popularności jest taki ranking, w którym premier pozostawił wszystkich daleko w tyle. Ośrodek Homo Homini spytał respondentów o największego politycznego przegranego 2013 roku, ponad połowa wskazała Donalda Tuska. Wyniki badania przytacza „Rzeczpospolita”.

Jego przywództwo nie okazało się dobre na czas kryzysu. Cytując jego własne słowa, stworzył ekipę na czas ciepłej wody w kranie, gdy sytuacja jest lepsza

– tłumaczy dr hab. Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego.

Drugie miejsce zajął prezes PiS Jarosław Kaczyński, jednak ze sporym dystansem do premiera. Dostał 14 proc. głosów. Trzecim głównym przegranym Polacy uznali Janusza Palikota.

Wpadek i niekonsekwencji w działaniu premiera w 2013 roku było sporo. Tusk zaczął rok od komentowania kontrowersyjnych posunięć swojej ekipy.

Nie akceptuję i nie zgadzam się z tymi, którzy uważają, że fotoradary to pułapki dla kierowców. To jest egzekwowanie prawa

– mówił premier, tłumacząc się z rządowych planów zwiększenia liczby fotoradarów w Polsce. Resort finansów zaplanował bowiem, że do budżetu państwa trafi z tego tytułu dodatkowo 1,5 mld zł.

Z pomysłów na łatanie państwowej kasy Tusk musiał tłumaczyć się później wielokrotnie. W lipcu ówczesny minister finansów Jacek Rostowski ogłosił, że w budżecie brakuje 24 mld zł. Sejm ustawę znowelizował, a później podjął kontrowersyjną decyzję  o przeniesieniu części z OFE do ZUS.

Według specjalistów na słaby wynik Tuska wpływ miały także konflikty wewnętrzne w PO, których Polacy w większości nie rozumieli.

źródło: rp.pl/Wuj

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...