"W obliczu hekatomby, którą obserwujemy dziś, prześladowania chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim wydają się dziełem łagodnych owieczek"

Szopka lodowa w Gdańsku. PAP/Adam Warżawa
Szopka lodowa w Gdańsku. PAP/Adam Warżawa

Jak można sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez chrześcijaństwa, skoro dziesiątki, setki tysięcy - mówi się, że nawet ponad 100 tys. rocznie - ludzi oddaje swoje życie za wiarę w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w Indiach?

- pyta w rozmowie z tygodnikiem "Plus Minus" prof. Maria Dzielska, historyk specjalizujący się w epoce antycznego Rzymu.

Przy okazji poruszenia wątku o prześladowaniach chrześcijan, historyk stosuje mocne porównanie, które zwłaszcza na czas świąt Bożego Narodzenia powinno dać do myślenia:

W obliczu hekatomby, którą obserwujemy dziś, prześladowania chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim, gdy w ciągu niemal trzech wieków zginęło śmiercią męczeńską ok. 10 tys. ludzi, wydają się dziełem nie surowych władców i sędziów, lecz łagodnych owieczek

- tłumaczy prof. Dzielska.

W rozmowie pojawia się wiele interesujących aspektów związanych z początkami chrześcijaństwa. Dzielska mówi również o tym, dlaczego chrześcijanie w pierwszych wiekach po Chrystusie tak mocno przeszkadzali ówczesnym władzom:

Rzeczywiście w epoce prześladowań Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa było najważniejsze, bo nacisk był kładziony nie tylko na naśladowanie życia i cnót Chrystusa, lecz takż ena prowadzącą do Zmartwychwstania Jego mękę, której męczennik stawał się świadkiem. To napawało nadzieją w czasie prześladowania

- opisuje historyk.

I tłumaczy:

Zwróćmy uwagę na cesarza Marka Aureliusza, który przecież w swojej etyce głosił poglądy bardzo bliskie chrześcijanom, że człowiek ma obowiązek bycia dobrym i że właściwością duszy rozumnej jest umiłowanie bliźnich. On zupełnie chrześcijan nie rozumiał. I ten dobry cesarz, filozof na tronie należy przecież do ich wielkich prześladowców. On nie rozumiał, dlaczego chrześcijanie nie biorą udziału w życiu państwa, nie rozumiał, dlaczego nie spełniają podstawowego obowiązku człowieka rozumnego, jakim jest praca na rzecz zbiorowości i korzyści wspólnoty. (...) I dlatego też Korneliusz Tacyt, wielki historyk rzymski, który pisał na począku II wieku po Chr. mówił wręcz, żę chrześcijanie odznaczają się nienawiściądo rodzaj u ludzkiego

- puentuje prof. Dzielska.

Całość rozmowy w weekendowej "Rzeczpospolitej".

lw

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...

Redaktor Naczelna: Marzena Nykiel

Zespół: Krzysztof Bałękowski, Wojciech Biedroń, Adam Kacprzak, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Tomasz Karpowicz, Kamil Kwiatek, Aleksander Majewski, Adam Stankiewicz, Weronika Tomaszewska, Anna Wiejak.

Autorzy: Łukasz Adamski, Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Górny, Edyta Hołdyńska, Jerzy Jachowicz, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło.

Używasz przestarzałej wersji przeglądarki Internet Explorer posiadającej ograniczoną funkcjonalność i luki bezpieczeństwa. Tracisz możliwość skorzystania z pełnych możliwości serwisu.

Zaktualizuj przeglądarkę lub skorzystaj z alternatywnej.