SLD przedstawi w sobotę ofertę programową, która ma przyciągnąć biednych i starszych. Koncepcja partii to zwrot ku polityce socjalnej.
Krzysztof Janik uważa, że Sojusz ma ambicje przejęcia władzy w Polsce, a Leszek Miller chce zostać premierem. Zdaniem byłego szefa SLD partia może być "równorzędnym partnerem Platformy, a nawet większościowym".
Zaczęła się walka o to, kto będzie reprezentował centrum. Od 1989 r. Polską zawsze rządził środek: UW, SLD, AWS, teraz PO. SLD musi pójść do środka, a w środku jest PO. PiS już nie ograniczymy, swoje 30 proc. będzie miał, jemu się nie odbierze elektoratu, jest gra o pozostałe 70 proc.
– powiedział Janik "Gazecie Wyborczej".
Sojusz chce powrotu do centralnego finansowania służby zdrowia, nie przez NFZ, ale poprzez ministerstwo. Sprzeciwia się także dodatkowym ubezpieczeniom w publicznej służbie zdrowia. Kolejny postulat to ograniczenie przejmowania publicznych szkół i przedszkoli przez prywatne stowarzyszenia i fundacje.
Kolejną propozycją jest podwyższenie najniższej emerytury o 200 zł – z 830 do 1030 zł. Zdaniem rzecznika partii, Dariusza Jońskiego, jego koszt to 1 mld 640 mln i nie jest to kwota, która doprowadziłaby budżet państwa do ruiny.
W dziedzinie gospodarki SLD domaga się podziału kraju na 3 okręgi przemysłowe: północny (z dominującymi portami przeładunkowymi), centralny (motoryzacja) i południowy (nastawiony na nowe technologie). Zdaniem rzecznika w każdym z takich okręgów mogłoby pracować nawet 100 tys. ludzi. Kolejnym pomysłem jest budowa fabryk w małych miejscowościach oraz wzmocnienie sektora górniczego.
Partia chce także zmian ustrojowych: wzmocnienie kompetencji premiera kosztem uprawnień prezydenta oraz wprowadzenie kadencyjności we wszystkich wyborach. Na konwencji będzie też mowa o sprawach unijnych – zdaniem SLD Polska powinna wejść do strefy euro do 2020 roku.
Zdaniem Bartłomieja Biskupa, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego, jest to spójna ideowo socjaldemokratyczna wizja państwa, skonstruowana na wzór skandynawski.
Po 8 latach spędzonych w opozycji Miller w odróżnieniu od Tuska może obiecać wszystko
– uważa Biskup. Dodaje, że w obecnej sytuacji kraju kluczowe pytanie brzmi, skąd znaleźć na to wszystko pieniądze.
Celem SLD jest odebranie Platformie drugiego miejsca w sondażach. 14 grudnia odbędzie się także konwencja PO.
rp.pl, as
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/173288-po-8-latach-w-opozycji-miller-moze-obiecac-wszystko
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.