Ruch Narodowy wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Udział w życiu politycznym sprawi, że hasło „Obalimy republikę okrągłego stołu” nie będzie tylko pustym sloganem

fot. You Tube /premium-media.pl
fot. You Tube /premium-media.pl

Tak wynika ze wstępnych, jeszcze nieoficjalnych wyników wewnętrznego referendum Ruchu Narodowego. Referendum było przeprowadzone podczas zjazdów wojewódzkich Ruchu Narodowego, które odbyły się w okresie ostatnich dwóch tygodni. Dziś odbyło się sześć zjazdów wojewódzkich – Małopolski, Podkarpacki, Śląski, Świętokrzyski, Wielkopolski, Zachodniopomorski.

W referendum członkowie organizacji tworzących Ruch Narodowy dostali dwa pytania na które mieli odpowiedzieć TAK lub NIE (nie było opcji wstrzymania się od głosu):

1. Czy jesteś za tym, aby Ruch Narodowy wystawił swoje listy wyborcze w wyborach do Parlamentu Europejskiego AD 2014?

2. Czy jesteś za tym, aby w razie sukcesu wyborczego i uzyskania mandatów europosłów przez naszych działaczy/działaczki, 50% ich poselskiej pensji przekazywano do wspólnego budżetu Ruchu Narodowego?

Przez strony i fora internetowe przetoczyła się w okresie zjazdów burzliwa debata wśród sympatyków i działaczy Ruchu. Przeciwnicy startu argumentowali najczęściej, że jest jeszcze za wcześnie na udział w wyborczej konfrontacji, że najpierw trzeba wyszkolić kadry, ideowo wychować naród, czyli skupić się na pracy organicznej, społecznej, odsuwając w tym czasie bezpośrednie angażowanie się w politykę.

Zwolennicy startu, w tym większość członków Rady Decyzyjnej, podkreślała, że wybory do Europarlamentu są najłatwiejsze pod względem technicznym i w związku z tym jest  to również dobry sprawdzian dla już istniejących struktur, ale również dalszej ich budowy. Zwracali również uwagę na to, że to jest najlepszy moment do startu dla Ruchu, skoro rośnie zainteresowanie ideą narodową a sam Ruch jest w tej chwili na fali wznoszącej. Zwracali również uwagę na to, że w całej Europie narasta fala eurosceptycyzmu, a wśród wyborców, którzy chodzą do urn podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego przeważają albo zdecydowani eurontuzjaści, albo zdecydowani przeciwnicy Unii i właśnie na głos tych ostatnich mógłby liczyć w tych wyborach Ruch Narodowy. Czyli ujmując krótko, że należy wykorzystać szansę, nie przejmować się ewentualną wyborczą porażką, tylko wykorzystać okres wyborczy do zaprezentowania idei narodowej szerszemu forum, również poprzez wykorzystanie bezpłatnego czasu antenowego jaki otrzymują w okresie wyborów komitety wyborcze.

Wydaje się, że odpowiadając na „TAK” dla startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego (powtarzam, że to jeszcze wyniki nieoficjalne), zwyciężyła bardziej realna wizja rozwoju samego Ruchu, czyli wizja ruchu, który jest nie tylko ruchem społecznym, ale jest równolegle ruchem politycznym. Jest to wyraźne pokazanie, że istnieją w samym Ruchu dwa skrzydła, to społeczne i to polityczne, które się wzajemnie uzupełniają i właśnie dlatego, że są takie dwa skrzydła, a nie tylko jedno Ruch Narodowy ma szansę w perspektywie najbliższych lat zacząć realnie wpływać na zmianę dotychczasowej polityki jaką od  lat prowadzą „elity” III RP. I ten udział w życiu politycznym sprawi, że hasło „Obalimy republikę okrągłego stołu” rzucone 11 listopada 2012 r. przez Roberta Winnickiego na zakończenie Marszu Niepodległości, nie stanie się tylko pustym sloganem.

 

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...