Zaledwie kilkadziesiąt godzin wytrwała „Gazeta Wyborcza” w – niebywałej dla niej – pochwale Jarosława Kaczyńskiego. Chwilowe odchylenie Adama Michnika i Jarosława Kurskiego, którzy pochwalili wystąpienie prezesa PiS na kijowskim Majdanie, sprowadził na właściwy kurs Paweł Wroński.
CZYTAJ WIĘCEJ: Furia rosyjskiej prasy: "Załgany we własnej ojczyźnie Kaczyński pełznie po Majdanie z liderami opozycji. To agresja wobec Ukrainy!"
Publicysta wyjaśnia, co sprawiło, że „GW” zeszła chwilowo z jedynie słusznej linii.
W niedzielę można jednak było odnieść wrażenie, że Jarosław Kaczyński przezwyciężył antyukraińskie uprzedzenia. Ba, nawet zaczął przyjaźnie się wypowiadać o Unii Europejskiej, którą przecież krytykuje w Polsce jako tę, która chce ograniczyć suwerenność
– pisze Wroński.
Łaskawie odpuszcza grzechy wszystkim chwilowo zaślepionym (w tym Michnikowi), którzy chwalili lidera PiS za wyprawę do Kijowa, gdy Donald Tusk zajmował się układaniem klocków.
Kilku ludzi uznało, że jest to fakt godny odnotowania, że trzeba się wznieść ponad polityczne podziały i docenić lidera PiS. Decyzję Kaczyńskiego pochwalił Adam Michnik, premier Donald Tusk napisał ciepłe słowo na Twitterze. Michał Kamiński, który z PiS odszedł, uznał, że działanie Kaczyńskiego to jego "stara dobra partia"
– stwierdza Wroński.
Porównuje Jarosława Kaczyńskiego do „wujaszka, który chce dobra rodziny, choć uprzednio rzadko się mu to zdarzało."
W rodzinie pojawiają się głosy: a może on nie taki zły, może chce dobrze? Ale to tylko moment
– snuje metaforę Wroński.
I przechodzi do meritum:
Po dzisiejszych wypowiedziach polityków PiS trudno nie odnieść wrażenia, że Jarosławowi Kaczyńskiemu podczas wizyty w Kijowie nie chodziło o Ukrainę i Polskę, ale o dokopanie rządowi i migawkę w telewizji na wiecu obok Witalija Kliczki.
Linia nie została jeszcze skorygowana na całym froncie, bo pozytywną ocenę obecności szefa PiS na Majdanie, podtrzymuje prezydencki doradca Roman Kuźniar. W wywiadzie dla RMF FM przyznaje – z wyraźnym bólem - że prezes PiS w niedzielę „mógł się wszystkim podobać”.
Tak natomiast odnosi się do tego, iż nazajutrz reprezentant PiS, Ryszard Czarnecki, nie został wpuszczony na posiedzenie prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego:
Nie wchodźmy w te teatrzyki, które niektórzy urządzają. To jednak był niepoważny teatrzyk, który uderzał jednak w powagę Państwa Polskiego, tego nie można było akceptować.
CZYTAJ TEŻ: O czym mówił Kaczyński na Majdanie? "Drodzy bracia Ukraińcy! Europa potrzebuje Ukrainy, pamiętajcie o tym!"
JUB/”GW”/RMF FM
---------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------
Uwaga!
TYLKO U NAS, wSklepiku.pl, możesz jeszcze nabyć archiwalne numery dwumiesięcznika" Na Poważnie"!
nr.3/4 (czerwiec - lipiec 2012)
nr.5/6 (wrzesień - październik 2012)
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/172575-wyborcza-na-kursie-kaczynskiemu-podczas-wizyty-w-kijowie-nie-chodzilo-o-ukraine-i-polske-ale-o-dokopanie-rzadowi-i-migawke-w-telewizji
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

