To ogromny wiec. Sądzę, że było ok. 250 tys. osób, a nawet pół miliona. To potężny wiec i to bardzo pocieszające - ten nagły zwrot w polityce ukraińskiej w stronę inną niż UE został bardzo szybko zastopowany przez społeczny wybuch

- mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości w krótkiej rozmowie z TVP Info po tym, jak przemawiał do demonstrantów.

CZYTAJ TAKŻE: "Ukraina to Europa!", "Precz z bandą!" Ponad sto tysięcy osób manifestuje na rzecz integracji z UE

Jarosław Kaczyński dodał, że Ukraińcom próbuje się zabrać marzenia o wspólnej Europie. Jak relacjonowała reporterka TVP, słowa prezesa PiS były przyjmowane z ogromnym entuzjazmem demonstrantów, którzy krzyczeli "Polska!".

Krótko mówiąc, Ukraińcy mówią "nie" i robią to w sposób zdecydowany i odważny. Próba zastraszenia się nie udała, patrzę na to z optymizmem i radością. Ukraina się znów budzi, znów powstaje i bardzo liczę na to, że nasze dwa narody będą razem w UE. Z ogromną radością patrzę na pozytywne gesty wobec Polski. Mamy szansę stworzyć coś naprawdę bardzo ważnego i pozytywnego, co chciał zrobić mój brat. Tu nie chodzi o polityki jagiellońskie, ale o to, by nasza część Europy dużo znaczyła! Trzeba się cieszyć z tego, że się coś zmieniło

- ocenił lider polskiej opozycji.

To pokazuje, jak bardzo wielu Ukraińców chce, by Ukraina znalazła się na Zachodzie - w dawnym tego słowa znaczeniu. To leży w polskim interesie i interesie UE, choć chyba nie wszyscy, któzy kierują UE, do końca to rozumieją

- dodawał w rozmowie z tvn24.

Pytany o decyzje Janukowycza względem integracji jego kraju z UE, Kaczyński powiedział, że nie będzie komentował wewnętrznych spraw Ukrainy.

Po czym dodał z humorem, odpowiadając na pytanie o wielu liderów ukraińskiej opozycji:

Ilu było liderów polskiej prawicy w latach 90., no ilu? A został jeden

- mówił Kaczyński.

lw, TVP Info