Kluzik "bierze się" za edukację: nie wyobrażam sobie religii na maturze, wstrzymam wszystkie projekty w resorcie, o 6-latkach teraz powiem inaczej niż kiedyś

Fot. PAP / Radek Pietruszka
Fot. PAP / Radek Pietruszka

Kandydatka na ministra edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska pokazała, że w Platformie zdecydowani pełni rolę lewoskrzydłowej. W Tvn24 stwierdziła, że jest przeciwna wprowadzeniu religii do egzaminu maturalnego. Dlaczego? Bo... "nie wolno mieszać nauki z wiarą".

Religia jest sferą ducha i wiary i absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby była przedmiotem maturalnym

- powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska.

Jestem w stanie sobie wyobrazić przedmiot taki jak historia religii, religioznawstwo, bo to jest jakaś wiedza, ale jak ocenić kwestie wiary? To są bardzo indywidualne sprawy

- podkreśliła. Jednocześnie zdaniem Kluzik-Rostkowskiej zajęcia z etyki w szkole powinny stać się "bardziej realnym przedmiotem niż dotychczas".

Teoretycznie jest wybór pomiędzy religią a etyką, a często bywa tak, że etyki albo nie ma albo jest gdzieś spychana

- zaznaczyła. Odnosząc się do problemu edukacji seksualnej w szkołach, Kluzik-Rostkowska powiedział, że młodzi "czerpią wiedzę o edukacji seksualnej z internetu w bardzo zwulgaryzowanej formie".

Byłoby, więc dobrze, żeby ta zwulgaryzowana wiedza została uzupełniona o coś, co jest po prostu kompletem informacji

- uzasadniała. Co ciekawe, chwilę później powiedziała:

Ja bym bardzo chciała się dowiedzieć, z pomocą badań, skąd dzisiaj młodzież czerpie wiedzę na temat seksualności.

To w końcu wie, czy nie wie, skąd dzieci dowiadują się o seksie? My się pogubiliśmy.

Nowa minister edukacji pytana była także o to, od kiedy w szkołach należy wprowadzić edukację seksualną. Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że najpierw należy określić, kto miałby taką edukację prowadzić.

Wcale nie jestem przekonana, że powinni to robić nauczyciele. Bywają czasami takie sytuacje, że do szkoły przychodzą osoby z zewnątrz, które są kompetentne w tej dziedzinie i są lepiej przyjmowane przez młodzież

- zaznaczyła.

Kluzik-Rostkowska powiedziała także, że chciałaby po swojej nominacji "bardzo poważnie" przyjrzeć się projektom, nad którymi pracuje MEN.

Wszystkie projekty, które zastanę w ministerstwie będą chwilowo wstrzymane

- poinformowała.Ciekawe na jak długo i czy taka będzie praktyka we wszystkich resortach, w których mają zajść zmiany. Jeśli tak, oznacza to, że przez najbliższe tygodnie/miesiące pół rządu będzie sparaliżowane.

Dodała, że z nauczycielami, którzy w sobotę przyjadą na manifestacje do Warszawy, spotka się jeszcze obecna minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas. Joanna Kluzik-Rostkowska zostanie zaprzysiężona na nowego ministra edukacji narodowej 27 listopada.

To co również niepokoi w przypadku nowej minister, to jej zmiana zdania w fundamentalnych kwestiach edukacyjnych. Dziś okazuje się wielką zwolenniczką posyłania 6-latków do szkół. A jak było kiedyś?

Czytaj tutaj.

PAP, mtp

 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...