W przeddzień Święta Niepodległości posłanka SLD Joanna Senyszyn była gościem programu Młodzież kontra, którego tematem był „Nowoczesny Patriotyzm”.

Zapytana o jej motywację podczas wstąpienia do PZPR-u odpowiedziała, że chciała działać dla kraju.

Wstąpiłam do PZPR-u ponieważ uważałam, że trzeba budować nasz kraj, że ma się wtedy większe możliwości, że ma się więcej do powiedzenia. Zresztą również wstąpiłam do Solidarności, jak tylko powstała, ponieważ uważałam, że to wtedy był - mimo że oczywiście raziły mnie te ciągłe msze i to że się to odbywa w kościołach - ale że to jest taki społeczny zryw. No, 10 milionów ludzi wstąpiło do Solidarności, więc ja tutaj nie byłam odosobniona, ale ja akurat tutaj byłam do 1995 roku. Kiedy już prawie wszyscy wystąpili, to ja jeszcze trwałam. Dopiero kiedy zakwestionowali wybór prezydenta Kwaśniewskiego, to wystąpiłam.

Uważam, że miałam akurat całkowicie odmienne pojęcie, niż ci tzw. Żołnierze - jak ich nazywam - słusznie Wyklęci, z których ostatni jeszcze został tam zabity w 63 roku, bo biedak nie wiedział, że się wojna skończyła

- stwierdziła pogardliwie Senyszyn.

 

Jak widać PZPR-wska propaganda o Armii Krajowej żyje w rzekomo wolnej Polsce w najlepsze. Czy posłanka Rzeczpospolitej odpowie za haniebne drwiny ze śmierci jednego z bohaterów II wojny światowej sierżanta WP, żołnierza ZWZ-AK Józefa Franczaka?

Przypomnijmy, że "Laluś" przez 24 lata działał w konspiracji. Zginął od kul ZOMO 21 października 1963 r., 18 lat po zakończeniu II wojny światowej.

Cały program z udziałem Joanny Senyszyn i Rafała Ziemkiewicza można zobaczyć na stronach TVP.

mall