Rzeźbiarz Jacek Adamas i dwoje uczestników jego happeningu przed biurem posła SLD Tadeusza Iwińskiego stanęli w czwartek przed sądem grodzkim w Olsztynie. Obwiniono ich o wykroczenie przeciw porządkowi publicznemu; grozi za to kara ograniczenia wolności lub grzywny.

W maju tego roku performer zawiesił czerwoną tablicę z napisem: "Komitet Wojewódzki PZPR w Olsztynie. Tow. Sekretarz Iwiński" na ścianie budynku, w którym mieści się biuro poselskie posła SLD. Tablicę odsłonił Alfred Surma, olsztyński opozycjonista szykanowany w stanie wojennym. Wydarzenie filmowała żona artysty, Katarzyna

– informuje portal wPolityce.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: Towarzyszowi Iwińskiemu pamięci przywracać nie wolno. Artysta, który zawiesił tablicę na biurze posła SLD, stanął przed sądem

Warto wspomnieć, że całkiem niedawno w Olsztynie pochowano w policyjnej asyście honorowej komunistycznego zbrodniarza gen. Kazimierza Dudka – ostatniego szefa olsztyńskiego Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych. Skoro olsztyńska policja honoruje siepaczy komunistycznych ... to determinacja w ukaraniu za artystyczny performance staje się jasna.

W pełni solidaryzuję się z wymową happeningu. W inicjatywie uczestniczył wieloletni członek KPN Alfred Surma. Tłumaczenie olsztyńskich liderów partii postkomunistycznej o tym, że tablica ma charakter obraźliwy jest kuriozalne. Bowiem trzeba przypomnieć, że SLD (wcześniej SdRP) jest następca prawnym PZPR. Jeśli w Olsztynie SLD nie chce mieć nic wspólnego z własnym dziedzictwem to powinno zawnioskować do tow. Leszka Millera o zwrot całości majątku przejętego przez tą formację po rozwiązaniu PZPR wraz z odsetkami. „Spijanie śmietanki”  wynikającej z zagrabienia majątku partyjnego w oderwaniu do „zaszczytnych” tytułów „towarzysza” jest  wypieraniem rzeczywistości.

Jest zdumiewającym, że olsztyński sąd bada tą sprawę pochylając się nad „skomplikowanym” charakterem rzekomego uszkodzenia elewacji budynku czy braku jakiejś niby wymaganej zgody. Marnowanie pieniędzy podatników na ochronę ponad 1000 komunistycznych monumentów jest akceptowane przez prokuraturę mimo, że w większości są to samowole budowlane. W tym samym czasie artystyczny performance z Olsztyna daje powód do ataku na opozycjonistów.

W ostatnich dniach w mediach „mętnego nurtu” rozszalała się kampania na rzecz rzekomego „faszyzmu”, który ma się „odradzać” w III RP. W tym samym czasie jawni zbrodniarze komunistyczni chodzą po wolności w sytuacji, gdy czynem wspierali komunistyczny totalitaryzm. Tymczasem komunizm w latach 1917-91 kosztował życie 100 mln osób.

Stąd w jasny sposób popieram akcję Jacka Adamasa i Alfreda Surmy oraz domagam się ich uniewinnienia od stawianych im zarzutów.  Od ministra Sienkiewicza domagam się wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec wszystkich funkcjonariuszy policji, którzy doprowadzili do skierowania sprawy olsztyńskiego happeningu do rozpatrzenia przez sąd.

 

Adam Słomka

Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,

poseł na Sejm RP (1991-2001),

więzień polityczny PRL