Uratowanie stołka przez Hannę Gronkiewicz-Waltz najwyraźniej dodało jej skrzydeł – na Uniwersytet Warszawski, gdzie prowadzi wykłady w ramach drugiego etatu, zawozi ją służbowa limuzyna z Ratusza. Przewróciło się urzędniczce w głowie od sukcesu referendalnego?
O ułatwianiu sobie życia przez wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej na koszt podatnika napisał „Fakt”. Dziennik przypomina, że Gronkiewicz-Waltz pracując jako kierownik Zakładu Administracyjnego Prawa Gospodarczego zarabia ok. 8 tysięcy zł miesięcznie. Stać ją więc na podróże taksówką opłacaną z własnej kieszeni. Nic z tego! Obecna władza najwyraźniej prezentuje wschodni typ traktowania publicznej własności, więc choć z Ratusza do Uniwersytetu jest około 1000 metrów, to jeździ tam limuzyną, którą po wykładach zawożona jest do domu.
W 2009 r. podobną sprawę opisał „Super Express”, ale rychło po artykule gazeta triumfalnie napisała kolejny, w którym triumfowała z powodu rezygnacji przez Hannę Gronkiewicz-Waltz z podróżami w celach prywatnych służbowym samochodem. W następnym roku odbyły się wybory samorządowe, więc to mogło tłumaczyć samozdyscyplinowanie się Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ale jak widać tego urzędnika ciągnie do lasu...
„Fakt” zapytał urzędników Ratusza, czy prezydent stolicy odprowadza podatek i płaci za benzynę. Podwładni prezydent nie raczyli odpowiedzieć.
Przy okazji swoich zajęć pani prezydent daje studentom lekcje nie tylko teoretyczne. Przyszłych prawników i urzędników uczy także, jak omijać prawo w praktyce
- konkluduje „Fakt”.
Slaw/ "Fakt"
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/170210-hanna-gronkiewicz-waltz-rozbija-sie-w-prywatnych-sprawach-sluzbowym-samochodem-efekt-urzedniczej-pewnosci-siebie-po-niewaznym-referendum
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.