"Pracowaliśmy w pobliżu dawnej świniarni i psiarni, przy płocie więziennym. Na tym terenie występuje szereg rozmaitych anomalii – ta ziemia była wcześniej przekopywana, jest tam niezwykle dużo śmieci, plątanina rur i kabli. A pod spodem tego wszystkiego znajduje się bardzo wiele szczątków ludzkich - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info prof. Krzysztof Szwagrzyk.

 

Stefczyk.info: W Białymstoku odkryli Państwo miejsca pochówku ofiar reżimu komunistycznego. To kolejne miejsce, obok warszawskiej „Kwatery >>Ł<<”, gdzie IPN prowadzi prace ekshumacyjne. Dziś kończą Państwo etap prac przewidzianych na ten rok?

Prof. Krzysztof Szwagrzyk: W skali całej Polski – jeszcze nie, natomiast w Białymstoku – tak. Dziś odbyła się konferencja prasowa, w czasie której podsumowane zostały prace na terenie aresztu śledczego w Białymstoku. Zostało tam odnalezione miejsce, w którym znajduje się wiele jam grobowych, gdzie pochowano wiele szczątków ludzkich.

 

Jak wiele osób zostało tam pochowanych?

Tego jeszcze nie wiadomo. Dotychczas wydobyto szczątki sześciu osób, ale – jak pokazały badania -  jest ich o wiele więcej. Prace ekshumacyjne zostały na razie zakończone, ale wiemy już z całą pewnością, że wiosną trzeba je będzie podjąć ponownie.

 

Ile potrwają te prace?

Co najmniej kilka tygodni.

 

Czy wiadomo już, kto mógł zostać tam pochowany?

Nie można jeszcze w sposób zdecydowany określić, czy są to ofiary reżimu komunistycznego z lat 1944-56, osoby pomordowane przez hitlerowców, czy też może ofiary pierwszej okupacji sowieckiej z lat 1939-41. Informacje o tym, czyje szczątki zostały odnalezione, będą mogły zostać podane do publicznej wiadomości dopiero wtedy, kiedy będziemy mieć całkowitą pewność co do czasu pochodzenia tych szczątków. Prace, które prowadziliśmy w Białymstoku w ramach śledztwa prowadzonego przez Komisję Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu były jednymi z trudniejszych, jakie wykonywaliśmy do tej pory i jakimi będziemy się zajmować.

 

Z jakiego powodu?

Obszar, na którym prowadzimy prace, jest wyjątkowo trudny. Pracowaliśmy i będziemy pracować w pobliżu dawnej świniarni i psiarni, przy płocie więziennym. Na tym terenie występuje szereg rozmaitych anomalii – ta ziemia była wcześniej przekopywana, jest tam niezwykle dużo śmieci, plątanina rur i kabli. A pod spodem tego wszystkiego znajduje się bardzo wiele szczątków ludzkich.

 

Cały wywiad z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem na portalu Stefczyk.info.