Złota jesień Kiszczaka: chory dla sądu, wyleguje się na mazurskiej daczy

fot. wpolityce.pl/"Fakt"
fot. wpolityce.pl/"Fakt"

Komunistyczny generał, który co miesiąc dostaje około 4,2 tysiąca złotych emerytury, nie musi się włóczyć po sądach i może miło spędzać czas w swojej letniskowej posiadłości.

"Fakt" opisuje "złotą jesień" Kiszczaka, który zamiast na ławie oskarżonych przesiaduje na ławce ogrodowej w swej posiadłości na Mazurach.

Jak generał spędza dzień? A to wyleguje się na ogrodowej huśtawce, popija gorącą herbatkę, a od czasu do czasu ucina sobie drzemkę. Korzysta ze słońca i spędza dużo czasu na świeżym powietrzu

  • relacjonuje "Fakt".

Jak przypomina gazeta, niedawno sądowi biegli orzekli, że "otępienie, spowolnienie psychiczne, zaburzenia pamięci i uwagi" uniemożliwiają Kiszczakowi uczestnictwo w procesie ws. masakry górników z kopalni Wujek.

Czy trzeba jeszcze jakiegoś dowodu na bezkarność PRL-owskich dygnitarzy?

  • zauważa autor publikacji, Bartłomiej Łęczek.

JUB/"Fakt"

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...

Redaktor Naczelna: Marzena Nykiel

Zespół: Krzysztof Bałękowski, Wojciech Biedroń, Adam Kacprzak, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Tomasz Karpowicz, Kamil Kwiatek, Aleksander Majewski, Adam Stankiewicz, Weronika Tomaszewska, Anna Wiejak.

Autorzy: Łukasz Adamski, Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Górny, Edyta Hołdyńska, Jerzy Jachowicz, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło.

Używasz przestarzałej wersji przeglądarki Internet Explorer posiadającej ograniczoną funkcjonalność i luki bezpieczeństwa. Tracisz możliwość skorzystania z pełnych możliwości serwisu.

Zaktualizuj przeglądarkę lub skorzystaj z alternatywnej.