Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny ,,Gazety Polskiej'' wraz z politykami Prawa i Sprawiedliwości obwieścił już oficjalnie: PiS oraz organizacje ,,okołopisowskie'' organizują własne obchody Święta Niepodległości, połączone z obchodami miesięcznicy smoleńskiej w dniu 10 XI. Zaś samego 11 XI – uciekają do Krakowa, w obawie przed ,,gigantyczną prowokacją''.

Kiedy w 2011 oraz 2012 roku okazało się, że Marsz Niepodległości, organizowany przez dwie największe narodowe organizacje społeczne młodego pokolenia: Młodzież Wszechpolską oraz Obóz Narodowo-Radykalny, nie jest tylko chwilowym epizodem oraz pojedynczym sukcesem mobilizacji patriotycznych warstw Polaków przez Narodowców, w Polsce pojawił się szeroki front przeciwników, którym wyraźnie to wadziło. Nie zamierzam opisywać listy przeciwników Marszu Niepodległości. Każdy ją świetnie zna i wie, że z roku na rok wpisywało się na nią coraz szersze grono osób. Dziś jednak można już śmiało ogłosić: Lista została domknięta dzięki postawie pozostałych niedobitków z ,,elit'' Republiki Okrągłego Stołu. Tym razem przez tych, sytuujących się po prawej stronie naszej sceny politycznej.

Środowisko ,,Gazety Polskiej'' oraz Prawa i Sprawiedliwości ogłosiło, że 10 XI w Warszawie organizuje oddzielne obchody święta niepodległości, połączone z miesięcznicą smoleńską. Sam ten fakt zakrawa już o karykaturę świętowania 11 listopada. Jak można łączyć święto odrodzenia Polski po 123 latach niewoli z katastrofą smoleńską? Rozumiem naturalną konieczność pamięci o ofiarach tej katastrofy. Dziesiąty dzień kwietnia, corocznie powinien być chwilą zadumy nad tym, co stało się pod Smoleńskiem. Jednakże wplątywanie katastrofy prezydenckiego Tupolewa do świąt narodowych – zwłaszcza tak ważnych, jest po prostu niepoważne. Uważam, że czyni to nawet pewną szkoda dla polskiej tożsamości narodowej.

Aby odtworzyć niezależnie myślące, polskie elity zdolne do budowy suwerennej i silnej Ojczyzny, należy ukształtować w pewnych wartościach młode pokolenie. Musi ono być nauczone chwili zadumy (10 IV, 1 VIII czy 1 XI) jak i radosnej, narodowej dumy z własnej siły i potęgi (15 VIII czy właśnie 11 XI). Podlewanie wszystkich świąt narodowych sosem żałoby i martyrologii, z pewnością nie przyciągnie młodych ludzi do patriotyzmu. Grozi wręcz wepchnięciem go w łapy nowego, europejskiego lewactwa, które z radością zaciera ręce na samą myśl, że polski patriotyzm będzie w powszechnym rozumieniu społecznym kojarzony wyłącznie z żałobą i zniczami.

Ponadto, całkowicie niepoważne jest argumentowanie ucieczki z Warszawy 11 XI z obawy przed ,,gigantyczną prowokacją'' szykowaną przez rząd Donalda Tuska. Oto środowisko, które neguje publicznie wybór Komorowskiego na prezydenta, które nie raz nie uznawało Tuska jako premiera, boi się realnego starcia z władzą tego dnia i niemalże z podkulonym ogonem, ucieka do Krakowa. Czyżby radykalizm objawiał się jedynie w słowach, nie czynach? A może chodzi jedynie o personalne zaspokojenie ambicji Jarosława Kaczyńskiego, któremu z pewnością nie w smak, że w dniu Święta Niepodległości pozostaje w cieniu niekontrolowanych przez niego, młodych Narodowców?

Decyzja o organizacji obchodów 11 XI w Krakowie przez PiS jest naturalnie suwerenną decyzją suwerennej partii. Żałosny jest jednak fakt, nakręcenia medialnej nagonki na warszawski Marsz Niepodległości organizowany przez Narodowców, jakoby miał skończyć się jedną wielką zadymą. Niewątpliwie jest to śmieszna próba jątrzenia i odstraszenia wielu polskich patriotów od marszu organizowanego przez MW i ONR. Poza tym teraz każda deklaracja tego środowiska, o konieczności ,,rozprawienia się z układem III RP'' powinna być odbierana w tonie kabaretowym – jeśli ktoś obawia się policji i lewaków, to raczej nie powinien zabierać się za obalanie układów rządzących w 38-milionowym państwie.

Na koniec należy oddać szacunek wielu szeregowym (i nie tylko!) działaczom ,,Gazety Polskiej'', oraz innych organizacji ,,okołopisowskich'' którzy jak wiemy, nie podporządkują się oficjalnej dyrektywie ,,jedynej słusznej na prawicy'' partii. Wielu dzisiejszych sympatyków PiSu pojawi się z pewnością 11 XI na Marszu Niepodległości, by razem wieloma tysiącami młodych ludzi, z dumą i odwagą pokazać całej Europie, że Polacy są wierni swojej tradycji i nie obawiają się żadnych prowokacji ze strony władz. Do zobaczenia 11 XI w Warszawie!

Adam Andruszkiewicz – wiceprezes Zarządu Głównego Młodzieży Wszechpolskiej. Członek podlaskiego sztabu Ruchu Narodowego.

 

 

 

----------------------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------------------

Polecamy wSklepiku.pl: "Maria i Lech Kaczyńscy In memoriam" album poświęcony parze prezydenckiej.

Wydanie specjalne!

Pamiątkowe zdjęcie pary prezydenckiej z autografami!

Maria i Lech Kaczyńscy In memoriam

Na ponad 100 zdjęciach z krótkimi opisami, wzbogaconymi osobistymi wypowiedziami Marii i Lecha Kaczyńskich oraz bliskich im osób, oglądamy parę prezydencką w różnych sytuacjach: od czasów młodości w Sopocie, przez działalność opozycyjną, prezydenturę Warszawy, a potem Polski i odprowadzamy na miejsce wiecznego spoczynku.