Leszek Miller zachwala Tuska, a Palikotowi macha na pożegnanie, gdyż wierzy, że partia winiarza z Biłgoraja nie wejdzie do Parlamentu

PAP/Tomasz Gzell
PAP/Tomasz Gzell

Nie ukrywam, że Donald Tusk mi zaimponował, bo jest szefem partii politycznej, która dwa razy z rzędu wygrała wybory. Ja sam o tym marzyłem, ale nie osiągnąłem tego celu

- mówi Leszek Miller w wywiadzie dla dziennika „Fakt”. Lider postkomunistycznego SLD zaprzecza przy tym, że między jego ugrupowaniem a PO jest jakieś porozumienie.

Według niego partia Palikota, bez względu pod jaką nazwą wystartuje do wyborów, nie dostanie się do Parlamentu.

Uważam, że Janusz Palikot jest gwiazdą jednego sezonu. I to, że po dwóch latach od niewątpliwie błyskotliwego sukcesu zmienia nazwę, odcina się od samego siebie, wyprowadza sztandar – to jest przyznanie się do porażki

- mówi Miller i sam zapowiada, że więcej żadnego sztandaru nie wyprowadzi:

SLD zdecydowanie poprawi swój tragiczny wynik, kiedy dostaliśmy 8 proc. Powoli odbudowujemy swoją pozycję, dwa lata temu pytano nas, kiedy wyprowadzimy sztandar, a teraz pytają nas, z kim będziemy rządzić.

Slaw/ "Fakt"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych