Jak wynika z szacunków „Rzeczpospolitej” na podstawie danych GUS, pod koniec bieżącego roku będzie nas mniej o ok. 40 tysięcy. Następne lata będą pogłębiały dramat demograficzny i w 2060 może nas być o ok. 6 milionów mniej.

Dzieje się to w sytuacji, gdy Polacy, jak wynika z badań, mają mniej dzieci niż sami tego pragną, bo obawiają się szczególnie tego czy utrzymają rodzinę w czasie wysokiego bezrobocia i niskich płac w wielu branżach. Tą wolę potwierdzają znane informacje, że Polki, które niedawno wyjechały do Wielkiej Brytanii chętnie tam rodzą dzieci.

Wobec takiej sytuacji rodzina powinna być w centrum zainteresowania państwa i samorządu lokalnego. W deklaracjach jest o niej wiele, nawet o tym, że obecny rok jest podobno rokiem rodziny. W praktyce poza godnym poparcia wydłużonym urlopem macierzyńskim, nic się nie wydarzyło. Polska nie ma nawet programu polityki rodzinnej, choć rząd deklarował jej przygotowanie do kwietnia 2009 r. w specjalnej Deklaracji na temat rodziny, podpisanej wspólnie z przedstawicielami kościoła katolickiego. Zasiłek rodzinny na dziecko do 5 lat przyznawany jest tylko dla dzieci z rodzin ubogich i wynosi 77 zł. - to jeden z najniższych w Unii Europejskiej. Za to odsetek polskich dzieci żyjących w ubóstwie jest jednym z najwyższych. Sytuacja wielu rodzin wielodzietnych jest nie do pozazdroszczenia, a wsparcie w postaci zasiłku na trzecie i kolejne dziecko wynosi zaledwie 80 złotych.

Rząd zamiast inwestować w rodzinę i dbać o jej podstawę, jaką jest małżeństwo, prowadzi batalię na rzecz związków partnerskich. Zmierza  do ratyfikacji konwencji Rady Europy rzekomo dotyczącej przemocy wobec kobiet, opartej w całości na ideologii gender, radykalnie kwestionującej  znaczenie małżeństwa i rodziny. Naruszana jest autonomia rodzin choćby poprzez niektóre przeregulowane zapisy ustawy o przemocy w rodzinie. Brak jest reakcji na niszczenie pozytywnych norm moralnych i obyczajowych, w tym przez pornografię i przemoc w mediach, co niszczy wartości rodzinne.

Zamiast inwestować w tworzenie miejsc pracy, co jest tak istotne dla rodzin, kupujemy Pendolino czy budujemy najdroższe stadiony. Taniec na Tytaniku trwa.