Czy można żądać od obywateli oszczędności i zrozumienia trudnej sytuacji, a jednocześnie wydawać pieniądze na perwersyjne zabawy skrajnej i małej lewicowej grupy? Nie można, ale to właśnie dzieje się na Mazowszu. Jak opisali dziennikarze portalu wPolityce.pl, Warszawska Opera Kameralna, instytucja kultury będącą "jednostką organizacyjną samorządu mazowieckiego", zamówiła i zamierza wystawić następujące dzieło (cytat za "Gazetą Wyborczą"):

Operę, która powstaje specjalnie dla Warszawskiej Opery Kameralnej. Libretto pisze Piotr Pacewicz, muzykę komponuje Antoni Komasa-Łazarkiewicz, a reżyserować będzie Michał Znaniecki.

Ja sobie bardzo dużo obiecuje po tym tytule i myślę, że to też zbuduje nowy wizerunek Warszawskiej Opery Kameralnej. Będzie to opera mówiąca o tożsamości seksualnej.

Słowa te wypowiedział Jerzy Lach, dyrektor WOK. Zarówno Lach jak i dziennikarz nie ukrywają, że ma to być opera o rzekomej transseksualistce Annie Grodzkiej.

PRZECZYTAJ PEŁNĄ INFORMACJĘ: Ludowy trans! Mazowsze bankrutuje, ale na zamówienie... opery o rzekomej transseksualistce Grodzkiej, pieniądze są!

Dodajmy, że Piotr Pacewicz to prominentny dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Ile pieniędzy podatników pochłonie to "dzieło"? Sto tysięcy? Pół miliona? Nie wiadomo, ale redakcja wPolityce.pl zwróciła się już oficjalnie do WOK z prośbą o te informacje.

Już dziś trzeba postawić kilka pytań. Czy marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik aprobuje ten wydatek? Jeśli nie to w jaki sposób zamierza zareagować? A jeśli tak to jak to się ma do chrześcijańskich wartości, którym podobno PSL stara się być wierny? Czy pan marszałek nie uważa, że wydawanie pieniędzy na taki cel przekracza granicę przyzwoitości, a ciężkich czasach, w chwili gdy województwo znajduje się na skraju bankructwa, może sugerować pogardę dla wzywanych do oszczędności obywateli?

Te same pytania kieruję do lidera PSL, wicepremiera Janusza Piechocińskiego, lidera ludowców, polityka u którego zawsze ceniłem zdrowy rozsądek i niechęć do wyrzucania pieniędzy publicznych w błoto. Mam zresztą nadzieję, że spróbują na nie odpowiedzieć wszyscy ludowcy.

PS 1. Platformerskich członków władz województwa mazowieckiego o nic nie pytam, bo nie mam złudzeń.

PS2. Nasz portal niedawno angażował się w obronę Warszawskiej Opery Kameralnej przed likwidacją. Byliśmy przekonani, że 50-letnia historia tej instytucji jest zobowiązaniem do pracy dla dobra kultury polskiej. Zamiast tego mamy promowanie taniej perwersji i transferowanie publicznych pieniędzy do środowisk homoseksualnych i "Gazety Wyborczej". Choć działaliśmy z dobrą wolą, czytelników przepraszamy. Dziś widać, że lepiej by WOK został zamknięty.

 

 

-----------------------------------------------------------------------------

-----------------------------------------------------------------------------

Uwaga!

TYLKO U NAS, w sklepie wSklepiku.pl, możesz jeszcze nabyć trzy pierwsze numery miesięcznika"W Sieci Historii"!

Zapraszamy!