Szczyt klimatyczny "na bogato". Minister Korolec kręci filmik o osadzie Poland na Pacyfiku. Za jedyne ćwierć miliona złotych

fot. premier.gov.pl
fot. premier.gov.pl

Aż strach pomyśleć, czego jeszcze dowiemy się na temat planowanego na 11 listopada w Warszawie szczytu klimatycznego. Gigantyczna impreza, która poza wątpliwym prestiżem nie przyniesie Polsce nic wzbudza kontrowersje m. in. z tego powodu, że zaplanowano ją w dniu naszego święta narodowego. Kolejnym punktem zapalnym jest budżet szczytu, w jego skład, jak podaje "Wprost" wchodzą skrajnie absurdalne wydatki.

Listopadowy szczyt klimatyczny ONZ w Warszawie otworzy 10-minutowy filmik o Kiribati na Oceanie Spokojnym. W lipcu resort środowiska, który odpowiada za organizację imprezy, posłał na dwa tygodnie ekipę sześciu osób do Oceanii. Ministerstwo, kierowane przez Marcina Korolca, wydało na ten cel 233 tys. zł netto.

Nie było przetargu i wszystko odbywało się „z wolnej ręki”.

Ministerstwo dokonało rozeznania rynku, a naszym celem było znalezienie najlepszego scenariusza i niskobudżetowej produkcji

– informuje Paweł Mikusek, rzecznik Ministerstwa Środowiska.

Niskobudżetowa (przypomnijmy - za ćwierć miliona złotych) produkcja była realizowana na jednej z wysepek Kiribati, gdzie jest osada Poland. Koncepcja filmu opiera się na haśle „Poland helps Poland” (Polska pomaga Polsce).

To wspaniała wizytówka naszego kraju na Pacyfiku, niemniej Polska leżąca w Europie i jej mieszkańcy nie bardzo wiedzą i pamiętają o tym miejscu należącym do jednego z najbiedniejszych państw świata. Poland jest najmniejszą osadą na wyspie i za kilka lat może zniknąć z mapy podobnie jak leżąca nieopodal wioska Paris

– czytamy na stronie internetowej projektu.

Wcześniej jednak zniknie 250 tysięcy złotych. Z budżetu Ministerstwa Środowiska.

źródło: Wprost/Wuj

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...